Józef Wojciechowski nie jest jedyny. Lechia Gdańsk zmienia trenerów jak rękawiczki: czterech w ciągu siedmiu mięsięcy!

Do tej pory za najbardziej porywczego prezesa polskiej ekstraklasy uchodził właściciel Polonii Warszawa Józef Wojciechowski. Teraz w jego ślady idzie Lechia, która w ciągu siedmiu miesięcy miała aż czterech szkoleniowców!
Karuzela trenerska w Lechii rozpoczęła się 8 listopada ubiegłego roku kiedy został zwolniony Tomasz Kafarski. Co ciekawe w momencie zwolnienia był on trenerem najdłużej pracującym nieprzerwanie w jednym klubie w całej ekstraklasie (od 7 kwietnia 2009 roku). Wtedy pewnie jeszcze nikt nie przypuszczał, że sytuacja błyskawicznie odwróci się w drugą stronę i Lechia stanie się klubem najmniej stabilnym.

Następca Kafarskiego Rafał Ulatowski przetrwał w Gdańsku raptem miesiąc, a misję ratowanie zespołu przed spadkiem powierzono Pawłowi Janasowi. Ten postawiony przed nim cel wypełnił, ale uczynił to w kiepskim stylu i po sezonie pożegnał się z Lechią. 6 czerwca nowym szkoleniowcem został Kaczmarek - już czwartym w ciągu raptem siedmiu miesięcy!

Były asystent Leo Beenhakkera podpisał umowę na rok z opcją przedłużenia i wszyscy w Gdańsku wierzą, że utrzyma się na swoim stanowisku przynajmniej do końca sezonu.

- Po wielu latach znów jestem na swoim miejscu [Kaczmarek był przed laty zarówno piłkarzem, jak i trenerem Lechii] i wierzę, że zbuduję tu solidne fundamenty pod silny klub - podkreśla trener. - Ile przetrwam na stanowisku nie wiem, musiałbym zadzwonić do Pytii, a nie mam do niej numeru telefonu. Jednak chciałbym, i to jest taki plan minimum, aby po rundzie jesiennej nowego sezonu Lechia była w czołowej "ósemce" - tłumaczy Kaczmarek.

Jak długo będzie pracować w Lechii Bobo Kaczmarek? oceń na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »