Sport.pl

Kim jest Anton Zingarewicz, multimilioner z Rosji, który chce kupić Lechię Gdańsk?

Anton Zingarewicz jeszcze w maju przejął angielski Reading, a już teraz zastanawia się nad kupnem Lechii Gdańsk. Kim jest 29-letni multimilioner z Sankt Petersburga i po co mu klub w Polsce?
Anton Zingarewicz to syn Borysa Zingarewicza, potentata rosyjskiej branży celulozowej, którego majątek - według brytyjskich gazet - szacowany jest na ok. 600 mln euro. W Gdańsku krążą informację, że Lechię miałby kupić właśnie Borys, ale w prezencie dla syna Antona, który zostałby właścicielem klubu.

Jeszcze 29 maja br. Anton Zingarewicz, wiceprezes firmy Ener1, specjalizującej się w produkcji baterii litowo-jonowych dla motoryzacji, sfinalizował przejęcie Reading FC, który w ostatnim sezonie awansował do Premier League. Rosjanin miał kupić większościowe udziały w Reading (51 proc.) za ok. 25 mln euro.

- Anton ma tylko 29 lat i używa pieniędzy ojca, który jest wielkim finansistą. To właśnie Borys Zingarewicz kręcił się wokół angielskiej piłki przez ostatnie siedem lub osiem lat i już wcześniej miał ochotę przejąć jakiś klub [miał zostać właścicielem Evertonu]. Kupnem Reading zainteresował się jednak jego syn Anton, podczas nauki w college'u - pisze Chris Brady, ekspert finansowy w BBC, który sugeruje, że fani Reading nie powinni jednak popadać w euforię i nie powinni się spodziewać "miliardów wydawanych na klub".

To podczas studiów na Bearwood młody Zingarewicz oglądał mecze Redaing FC na nieistniejącym już stadionie Elm Park. Potem studiował jeszcze w Szkole Biznesu na Uniwersytecie w Londynie, zdobył licencjat w Szkole Biznesu Regents, odbył też staż w funduszu inwestycyjnym Fortress Sport Fund.

Reading oficjalnie przejęła w maju należąca do Zingarewicza firma Thames Sport Investment. Anton zobowiązał się stworzyć z Reading mocny klub Premier League i rozbudować stadion. W tym celu stworzył pięcioletni plan, który zakłada, że Reading ma mieć stałe miejsce w pierwszej ósemce ligi angielskiej. W czerwcu brytyjskie media spekulowały, że jeszcze tego lata Reading wyda na transfery 15 mln funtów.

- Dlaczego Anton wybrał Reading? To idealny klub dla niego. Ma doskonałą bazę kibiców, wspaniały stadion, dobry zespół. I nie ma długów. To było marzenie Antona - znaleźć klub piłkarski, który mógłby rozwijać - tłumaczy Chris Samuelson, asystent Zingarewicza.

To właśnie on podkreślał, że Zingarewicz chce inwestować Reading także z sentymentu. - Lokalne społeczeństwo zawsze będzie miało większy szacunek do właściciela, który jest wieloletnim fanem drużyny, a nie tylko kolejny cudzoziemcem, który przyszedł z workiem gotówki - dodaje Samuelson.

Dlaczego więc Zingarewicz miałby teraz przejąć Lechię? Na pewno nie z sentymentu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Zingarewicz i jego doradcy zdają sobie sprawę, że dużo łatwiej będzie im stworzyć z Lechii silny klub w Polsce, niż z Reading w Anglii. Lechia Rosjanina miałaby regularnie walczyć o mistrzostwo Polski, mieć stałe miejsce w europejskich pucharach, a w najbardziej entuzjastycznych wersjach - zagrać na PGE Arenie w Lidze Mistrzów.

Stadion w Gdańsku także ma dla Rosjanina kolosalne znaczenie, zwłaszcza że PGE Arena bije na głowę Madejski Stadium, obiekt na 24 tys. widzów, na którym swoje mecze rozgrywa obecnie Reading. Zingarewicz był już zresztą na PGE Arenie podczas Euro 2012, nieoficjalnie mówi się, że pojawił się na wszystkich czterech meczach: Hiszpania - Włochy, Hiszpania - Irlandia, Hiszpania - Chorwacja i Niemcy - Grecja. To właśnie wtedy miał prowadzić rozmowy na temat przejęcia Lechii z przedstawicielami miasta i klubu.

Obecnie właścicielem Lechii jest Andrzej Kuchar, biznesmen z Wrocławia, o którym od kilku miesięcy mówi się jednak, że chce się pozbyć klubu z Gdańska. Kuchar liczył, że zwłaszcza po przeprowadzce na PGE Arenę Lechia będzie klubem dochodowym, ale tak nie jest. Na giełdzie nabywców Lechii pojawiali się już Józef Wojciechowski, niemieckie konsorcjum ETL Gruppe należące do Franza-Josefa Wernze, bliżej nieokreśleni Katarczycy, a nawet bytowski Drutex. Ale tak poważnego gracza, jak Zingarewicz, jeszcze nie było.

Według nieoficjalnych informacji Rosjanin jest w stanie zapłacić za Lechię 8 mln euro. Czy taka oferta zadowoli Kuchara? Pod koniec maja wrocławski biznesmen zaoferował swoje udziały miastu Gdańsk - za 10,4 mln zł. Miasto musiałoby jednak jeszcze spłacić długi Lechii wobec Kuchara, na kwotę 12 mln zł. Ale miasto tej oferty nie przyjęło. Czy teraz Kuchar odda klub w ręce Rosjan?

Lechia oficjalnie zaprzecza, że trwają jakiekolwiek rozmowy, choć w gronie mniejszościowych akcjonariuszy klubu z Gdańska coraz głośniej krąży plotka, że Lechia została już nawet sprzedana. Właśnie Zingarewiczowi.

- Brak deklaracji Andrzeja Kuchara, w jedną lub drugą stronę, może oznaczać osłabienie klubu na starcie rozgrywek. Niepewność związana z przyszłością na pewno nie sprzyja relacjom zawodników i kibiców z klubem - mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.

Więcej o:
Komentarze (33)
Kim jest Anton Zingarewicz, multimilioner z Rosji, który chce kupić Lechię Gdańsk?
Zaloguj się
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 15 razy 13

    Ta zjawiskowa żona poleciała zapewne na intelekt i obycie młodego Zingarewicza, prawda? ;)

  • rezun-one

    Oceniono 12 razy 12

    Blady strach na Legię i Śląskich potentatów, przybywa być może silny przeciwnik.
    Silna piłka na Pomorzu nie mieści się w głowie działaczom PZPN.
    Toż "Ruski" może ściągnąć dobrych zawodników i trenera i zdominować ekstraklasę.
    On w przeciwieństwie do naszych "biznesmenów" nie musi dorabiać się na piłce.
    Lechia może być wizytówką jego sukcesu, przy poziomie Polskiej ligi to banalnie łatwe.

  • jaczesko

    Oceniono 9 razy 9

    Kupuj Lechię panie Anton proszę!!! bo budyń z kucharem już dosyć gówna narobili wokół klubu, tak że muchy ciągle latają i końca nie widać

  • bloodyrevolutioniscoming

    Oceniono 9 razy 9

    Anton Zingarewicz to syn Borysa Zingarewicza. Niesamowite.

  • xarte

    Oceniono 9 razy 7

    Sądząc po wyglądzie oczu i ich okolic młodego Antona, myślę, że tata kupuje mu klub piłkarski, żeby chłopak się ogarnął. Skończył z dziwkami i koksem i zajął się czymś konstruktywnym.

  • pan.nagata

    Oceniono 8 razy 6

    nie byłoby źle

  • qqxq01

    Oceniono 9 razy 5

    Tak patrze na zdjecia i gosc wyglada jak placek, a laska na fotach wyglada na sexbombe. Dobrana para...;)

  • kralik111

    Oceniono 4 razy 4

    Niech sie Kubicki zdecyduje, czy pisze o miliarderze, czy multimilionerze, bo roznica jest kolosalna, czego "redaktor" najwyrazniej nie rozumie.

  • walonki_putina

    Oceniono 3 razy 3

    Zingarewicz - typ "międzynarodowy" (zingaro - Cygan, po włosku)

    Jak to miło się czyta o tym jak w Rosji, ciężką pracą, różni towarzysze podorabiali się
    majątków, budując, z niczego, fabryki papieru, firmy naftowe, etc.

    Uczcie się, młodzieży - wyksztąłcenie, cieżka praca i smykałka do interesów
    zapewni wam dostatnie życie.

    Bierzcie przykkład z najznamienitszych obywateli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX