Wojciech Pawłowski na ławce Udinese. A jego konkurent strzela samobója [WIDEO]

Były bramkarz Lechii Gdańsk, a obecnie Udinese, Wojciech Pawłowski, w czwartkowym meczu Ligi Europejskiej z Andżi Machaczkała (1:1) siedział na ławce rezerwowych. W wyjściowym składzie znalazł się Włoch Daniele Padelii i... strzelił bramkę samobójczą.
Pawłowski wciąż czeka na debiut w pierwszej drużynie Udinese.

W lidze między słupkami trener Francesco Guidolin stawiał do tej pory na Serba Żelijko Brkicia. Ten jednak w meczu z Juventusem Turyn dostał czerwoną kartkę i od tej pory między słupkami Udine stoi kupiony tuż przed końcem letniego okienka transferowego Padelli.

Włoch stanął w bramce Udinese w spotkaniu ze Sieną (2:2) i w czwartek z Andżi (1:1). W obu meczach miejsce na ławce rezerwowych zajął Pawłowski, podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach z Fiorentiną (1:2) i eliminacjach do Ligi Mistrzów ze Sportngiem Braga (1:1).

Szanse, by były bramkarz gdańskiego klubu dostał wreszcie szansę od szkoleniowca, wciąż wydają się minimalne. Niewykluczone jednak, że w kolejnych meczach szansę debiutu podarują mu jego nieprzewidywalni rywale do miejsca w bramce. Bo zarówno Brkić, jak i jego zmiennik Padelli ostoją defensywy póki co nie są.

ZOBACZ JAK RYWAL PAWŁOWSKIEGO STRZELIŁ SAMOBÓJA: