Sport.pl

Sebastian Madera z Lechii nie rozpamiętuje porażki z Wisłą: W meczu z Lechem Poznań musimy...

Piłkarzem Lechii Gdańsk, który był najbardziej niepocieszony po sobotnim meczu z Wisłą Kraków był Sebastian Madera. Obrońca biało-zielonych w 16. minucie meczu nie upilnował Cwetana Genkowa, który strzelił dla Wisły gola. A przekroju całego meczu była to jedyne korzystna sytuacja drużyny ?Białej Gwiazdy?
- Przy straconej bramce wydawało mi się, że mam już piłkę na głowie, ale Genkow niespodziewanie dla mnie wystawił nogę i niefortunnie straciliśmy gola. Ta bramka ułożyła potem przebieg meczu - relacjonował Madera.

W drugiej połowie obrońca Lechii miał już znacznie mniej pracy, bo Wisła skoncentrowała się wyłącznie na obronie korzystnego wyniku. - Próbowaliśmy w drugiej połowie odrobić straty, ale już nic z tego nie wynikało. Choć apetyty mieliśmy duże i chcieliśmy odbudować morale po przegranym meczu z Piastem Gliwice, to w Krakowie straciliśmy punkty. Szkoda, bo zostawiliśmy tu trochę zdrowia. Jestem smutny, bo nie udało mi się zapobiec utracie gola, a była to jedyna dogodna sytuacja Wisły. Teraz trzeba jednak myśleć już o następnym meczu z Lechem Poznań, musimy w nim wypaść zdecydowanie korzystniej.



Więcej o: