Sport.pl

Na PGE Arenę Gdańsk nie wniesiesz... banana. Dlaczego? Walka z rasizmem

Na mecze Lechii Gdańsk na PGE Arenie nie można wnosić materiałów pirotechnicznych, butelek, papieru toaletowego i... bananów. To sposób klubu na walkę z rasizmem.
Mecze piłkarskie to specyficzne imprezy masowe. Przychodzi na nie po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Do tego emocje na trybunach są ogromne. Dlatego w regulaminach takich imprez szczegółowo wymienia się zarówno przedmioty, jakich na stadion wnosić nie wolno, jak i zabronione zachowania. Nikogo nie dziwią zapisy o zakazie wnoszenia materiałów pirotechnicznych, szklanych butelek czy ostro zakończonych parasoli. Nie wolno mieć nawet rolek papieru toaletowego, bo gdy zostaną rzucone na murawę, sędzia może przerwać mecz.

Ale na PGE Arenie poszli dalej. Przy wejściu na gdański stadion wśród przekreślonych na czerwono symboli tego, czego wnosić nie wolno, pojawiły się... banany.

Banan na piłkarskich stadionach kojarzy się z rasistowskimi zachowaniami kibiców, którzy rzucają nim w czarnoskórych piłkarzy. Tego typu incydenty zdarzają się nie tylko w Polsce. Co pewien czas żółty owoc pojawi się na murawie Premier Leauge w Anglii, Primera Division w Hiszpanii czy Serie A we Włoszech. W Polsce ostatnio zagościł na murawie stadionu w Poznaniu podczas Euro 2012. Miał go rzucić chorwacki kibic w kierunku włoskiego napastnika Mario Balotelliego. Wcześniej znany z kontrowersyjnego zachowania Włoch powiedział, że jeżeli ktoś rzuci w jego kierunku bananem, to... zabije takiego kibica-rasistę.

Trudno jednak znaleźć stadion, na który z bananem nie wejdziemy. W Polsce takiego zakazu nie ma nigdzie, z wyjątkiem Gdańska.

- Nie ma takiego zakazu i nigdy nie rozważaliśmy jego wprowadzenia - mówi Michał Kocięba, rzecznik warszawskiej Legii.

Zdziwieni pytaniem o bananowy zakaz byli też w krakowskiej Wiśle. Podobnie w Poznaniu i Wrocławiu oraz na Stadionie Narodowym w Warszawie.

- Nie słyszałem, aby taki zakaz obowiązywał na jakimś innym stadionie. W przypadku Lechii jest to suwerenna decyzja klubu, który jest organizatorem meczu - mówi Adrian Skubis, rzecznik spółki Ekstraklasa, która organizuje rozgrywki ligowe. - Przygotowaliśmy wzorcowy regulamin organizacji meczów, ale w nim zapisu o wnoszeniu bananów nie ma. Obecnie pracujemy z klubami nad regulaminem, który obligatoryjnie zostanie wprowadzony na wszystkich stadionach, aby obowiązujące zasady były wszędzie jednolite. Ale nie słyszałem, aby miał się w nim pojawić zakaz wnoszenia bananów.

Skąd pomysł na zakaz w Gdańsku? - Wprowadziliśmy go na wniosek naszego szefa bezpieczeństwa. Nie chcemy, aby na PGE Arenie dochodziło do tego typu incydentów - tłumaczy Michał Lewandowski, rzecznik Lechii.

W historii PGE Areny do takiego incydentu doszło raz. W kwietniu tego roku podczas meczu Lechia - Śląsk Wrocław niezadowoleni z postawy swojej drużyny w całym sezonie kibice rzucili bananami w kierunku dwóch czarnoskórych piłkarzy biało-zielonych: Abdou Razacka Traore i Deleu. Traore mówił potem, że Polska to pierwszy kraj, w którym rzucono w niego bananem. To zdarzenie od razu potępiło Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk "Lwy Północy", które wydało oświadczenie: "Incydent, który miał miejsce w drugiej połowie, nie przynosi chluby prawdziwym kibicom Lechii, zgromadzonym na zielonych sektorach. Osoby odpowiedzialne za ów incydent niech następnym razem dwa razy się zastanowią nad swoim postępowaniem. Najlepiej, jakby odpuściły sobie przychodzenie do młyna [sektor zagorzałych kibiców Lechii], gdyż nieodpowiedzialnym zachowaniem przekreślają to, co budują pozostali fani znajdujący się na zielonej trybunie".

- Do incydentu doszło raz. Nie mamy takiego problemu, jednak chcemy działać prewencyjnie - tłumaczy Lewandowski.

Największą aferę z bananami Lechia miała jeszcze na starym stadionie przy ul. Traugutta, kiedy kibole z Gdańsku obrzucali nimi czarnoskórych piłkarzy Pogoni Szczecin.

Sprawy zakazu wnoszenia bananów nie komentuje operator stadionu, spółka Arena Gdańsk Operator. - Bezpieczeństwem podczas meczów Lechii zajmuje się klub, który jest ich organizatorem. To on decyduje, co jest dozwolone, a co nie - informuje Borys Hymczak, prezes Arena Gdańsk Operator.

Zakazu nie rozumie czarnoskóry piłkarz Lechii, Deleu.

- Dla mnie to bez sensu, nie rozumiem tego. Raz poleciały w naszym kierunku banany. To było przykre, ale wszystko zostało wyjaśnione. Obecnie nie ma żadnego problemu. Poza tym to nie banany są w takich sytuacjach problemem. I co? Teraz jak rodzina przyjdzie na mecz, to dziecko nie będzie mogło sobie zjeść banana? - komentuje Deleu.

Co sądzisz o pomyśle Lechii?
Więcej o:
Komentarze (10)
Na PGE Arenę Gdańsk nie wniesiesz... banana. Dlaczego? Walka z rasizmem
Zaloguj się
  • jans21

    Oceniono 10 razy 10

    A mandarynki są dozwolone?

  • i.l

    Oceniono 10 razy 8

    Nie banan powinien być zakazany, tylko idiota który nim wymachuje.
    Zamiast odbierać zakazane przedmioty, należy odbierać prawo wstępu idiotom którzy je przynoszą.

  • sverir

    Oceniono 7 razy 3

    Od jedzenia bananów człowiek nabiera rasistowskich poglądów? Bo nie wiem w jaki sposób ten zakaz ma pomóc w walce z rasizmem.

  • chomikez

    Oceniono 4 razy 2

    to Małysz ze swoją dietą cud nie wejdzie na stadion... przykro mi Adaś

  • krasowy28

    0

    Magik--> w końcu można taką pokrywką kogoś udusić jak Kiler Uszata ;-)

  • krasowy28

    0

    Czysty absurd! Może zakazać wnoszenia wszelkich owoców? Można też i tak- z publicznych pieniędzy szwagier jakiegoś POpularnego POlityka zorganizuje śniadym najemnikom kursy samoobrony przed atakiem napastnika z owocem w dłoni. W końcu taki Traore może nie być przygotowany na odparcie ataku faceta z kobiałką malin w garści!

  • magik55

    0

    Bardziej niż zakaz wnoszenia bananów denerwuje mnie zakaz używania na stadionie plastikowych pokrywek na kubek z Colą . To jest prawdziwy idiotyzm . Nie dość , ze płacę kosmiczną cenę za Colę , to jeszcze po dwóch minutach z niej gaz i cały smak . Czy ktoś słyszał , aby zrobiono komuś krzywdę przy pomocy plastikowej pokrywki do kubka ???

  • 1aniolg

    Oceniono 2 razy 0

    To już "BANANOWY SONG" nigdy nie zabrzmi na gdańskiej Arenie?:)

  • deny_89

    Oceniono 2 razy 0

    Na stadion Polonii w ogóle jedzenia nie można wnosić i jakoś nikt o tym nie pisze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX