Wielki sukces reprezentacji Burkina Faso. Ale Abdou Razack Traore z Lechii Gdańsk nie pomógł. Dlaczego?

Reprezentacja Burkina Faso w niewiarygodnych okolicznościach wywalczyła awans do finałów Pucharu Narodu Afryki, które na początku 2013 roku odbędą się w Republice Południowej Afryki. Tylko z ławki rezerwowych mecz oglądał piłkarz Lechii Abdou Razack Traore.
Rywalem Burkina Faso w ostatniej fazie eliminacji był zespół Republiki Środkowoafrykańskiej. W pierwszym spotkaniu, na które Traore nie został wezwany przez selekcjonera reprezentacji, "Ogiery" (przydomek zespołu Burkina Faso) przegrały na wyjeździe 0:1. Na mecz rewanżowy gwiazdor Lechii został już powołany, ale na boisku się nie pojawił. Mógł tylko oglądać z boku, jak jego zespół w dramatycznych okolicznościach odrabia straty z pierwszego meczu. Goście prowadzili w tym spotkaniu 1:0, potem drużyna Burkina Faso zdobyła dwa gole, ale do awansu wciąż brakowało im jednej bramki. W piątej minucie doliczonego czasu gry zdobył ją Alain Traore, czym wprawił w ekstazę kibiców zasiadających na trybunach stadionu w Wagadugu.

Dlaczego gwiazda polskiej ekstraklasy (i bohater bardzo niecodziennego kalendarza ) Razack Traore nie mieści się w pierwszym składzie reprezentacji Burkina Faso? Odpowiedź jest prozaiczna: duża konkurencja. Dopiero w 88 minucie pojawił w tym spotkaniu na boisku inny czołowy piłkarz polskiej ligi Prejuce Nakoulma z Górnika Zabrze. Trener zespołu Belg Paul Put stawia w przednich formacjach na innych zawodników. Przede wszystkim na największą obecnie gwiazdę reprezentacji Alaina Traore (Lorient, w tym sezonie Ligue 1 zdobył w sześciu meczach cztery bramki) oraz żywą legendą kadry Moumouni Dagano, który z obecnych piłkarzy reprezentacji ma w niej najwięcej meczów i goli (na co dzień reprezentuje barwy katarskiego klubu Al-Sailiya, ale w przeszłości z powodzeniem grał w lidze francuskiej).

Oprócz nich o miejsce w przednich formacjach walczą m.in. Aristide Bance (FC Augsburg) oraz Jonathan Pitroipa (Rennes). Piłkarzom ze słabej polskiej T-Mobile Ekstraklasy o miejsce w składzie jest więc ciężko. Jednak w kadrze na turniej finałowy Pucharu Narodów Afryki Razack Traore znaleźć się powinien. Pytanie tylko czy jako piłkarz Lechii? W grudniu kończy mu się bowiem kontrakt i nie wiadomo czy przedłuży umowę (naszym zdaniem MUSI zostać! Dlaczego? Przeczytasz TUTAJ ). Do pozostania w Lechii namawia go za to trener Bogusław Kaczmarek. Jego zdaniem Traore na tę chwilę jest coraz bliżej jest pozostania w Gdańsku.

Traore wywalczy sobie miejsce w składzie Burkina Faso? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »