Sport.pl

Jak cenny dla Lechii Gdańsk jest Abdou Razack Traore?

Być może już za kilka dni Abdou Razack Traore podejmie decyzję czy przedłuży kontrakt z Lechią Gdańsk, który upływa z końcem roku. Każdy kolejny mecz przekonuje, że bez tego piłkarza gra ofensywna biało-zielonych praktycznie by nie istniała.
Gdyby wziąć pod lupę wszystkie ofensywne akcje Lechii w tym sezonie, zaledwie niewielki ich promil nie zawierałby najważniejszego składnika: pieczątki reprezentanta Burkina Faso. Zasługi Traore w tym sezonie to nie tylko pięć strzelonych goli, ale również niezmierzalny wpływ na grę ofensywną zespołu. Często ma on w dobrej akcji zespołu nawet jeśli nie dotknie w niej piłki. Paradoks tylko pozorny, bo Traore samą obecnością na boisku wprowadza zamieszanie w szeregi obronne rywali. Na niego trzeba uważać nawet gdy stoi w środku boiska przy linii bocznej i pozornie nie ma ochoty na udział w kolejnej akcji.

Od Traore wszystko w grze ofensywnej Lechii się zaczyna (bardzo często pierwsze podanie do linii ataku kierowane jest właśnie do niego) i wszystko kończy (najczęściej kończy akcję strzałem). To co dzieje się w międzyczasie jest jakby zaprojektowane i kręci się właśnie wokół Traore. To on jest centralnym punktem w systemie gry trenera Bogusława Kaczmarka. Wokół niego krążą Ricardinho, Piotr Wiśniewski, Mateusz Machaj i koledzy. Wiadomo jednak, że prędzej czy później piłka trafi do Traore i to od niego w dużej mierze zależeć będzie powodzenie akcji. Gdyby nagle wyjąć tego piłkarza ze składu, zespół Lechii stracił by najważniejszy punkt odniesienia w grze ofensywnej. Nagle okazałoby się, że środki, którymi dysponują pozostali piłkarze, są zbyt ubogie aby stwarzać zagrożenie pod bramką rywali.

W tym sezonie Lechia prezentują prostą, choć w miarę skuteczną piłkę, która oparta jest na dwóch głównych filarach: pierwszym jest uważna gra w obronie, drugim właśnie Traore. Kiedy jeden z tych filarów zaczyna trząść się w posadach zespół z Gdańska ma problem. W spotkaniu ze Śląskiem filarem, który się zawalił była gra defensywna. Można sobie wyobrazić jakim wynikiem zakończyłby się mecz, gdyby nawalił również drugi filar.

Dlatego w tej chwili ciężko wyobrazić sobie zespół Lechii bez Traore, pytanie czy sam piłkarz jest sobie w stanie wyobrazić Traore bez Lechii. Decyzja jaką podejmie będzie miała kluczowe znaczenie dla przyszłości Lechii i to nie tylko w tym sezonie, ale i w kolejnych latach. Dziury po takim piłkarzu nie da się bowiem zasypać z dnia na dzień. Na pewno zdaje sobie z tego sprawę trener Kaczmarek, ale jeszcze ważniejsze aby tak samo myśleli ludzie z kierownictwa klubu. To w dużej mierze od ich determinacji zależy, w którą stronę pójdzie zespół w najbliższym czasie.

Czym byłaby Lechia bez Abdou Razacka Traore? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: