Piotr Brożek z Lechii Gdańsk: Chciałbym, żeby Lechia grała o najwyższe cele

PRZEGLĄD PRASY. Piotr Brożek miał być w zespole Bogusława Kaczmarka tym piłkarzem, który zlikwiduje kłopoty Lechii Gdańsk z lewą obroną. Forma Brożka jest jednak słaba, ale były gracz Wisły Kraków miejsce w składzie ma, bo jego konkurenci są jeszcze gorsi. - Zdaję sobie z tego sprawę - przyznaje piłkarz na łamach ?Przeglądu Sportowego?
W obecnym sezonie Brożek jest zaledwie cieniem piłkarza, jakim był Wiśle, kiedy regularnie zdobywał z drużyną tytuły mistrza Polski. Po transferze do tureckiego Trabzonsporu jego forma dramatycznie spadła. Kontuzja, przesunięcie do zespołu rezerw sprawiły, że Brożek musi teraz mozolnie odbudowywać swoją dyspozycję.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że wciąż mam ogromne niewykorzystane rezerwy. Brakuje mi systematyczności. Raz zagram dobrą długą piłkę, a za chwilę taką, że sam się dziwię, że można tak schrzanić - tłumaczy Brożek w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Gdańscy kibice czekają z niecierpliwością na to, aż Brożek zacznie grać tak jak za swoich najlepszych czasów w Wiśle. Przede wszystkim oczekują od lewego obrońcy większej aktywności również w ofensywie. - Rozumiem i na pewno moja gra się zmieni. Ale żeby tak było, muszę przejść połowę - przyznaje Brożek. - W Wiśle mieliśmy taką drużynę, że dominowaliśmy, cały czas byliśmy w natarciu. Dziś prawie każdy zespół czeka na swojej połowie i wyprowadza szybki atak. Wiem, że mogę być pożyteczny z przodu, ale moją podstawową funkcją jest obrona. Dobrze się z tym czuję - zapewnia obrońca Lechii.

Czy zatem Lechii z Brożkiem w składzie uda się powalczyć o coś więcej niż tylko środek tabeli? - Oczywiście chciałbym, żeby Lechia grała o najwyższe cele, ale brakuje nam powtarzalności. Inna sprawa, że liga jest bardzo wyrównana, więc trzy, cztery wygrane sprawią, że znajdziemy się w górze - podkreśla Brożek.

Czy Brożek w Lechii spełnia oczekiwania? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »