Sport.pl

Jakiego zawodnika Lechii obawia się trener Widzewa Radosław Mroczkowski?

- Wiemy, ile Lechii Gdańsk daje Abdou Razack Traore. I choć nie pojechał na zgrupowanie kadry, to do gry w piątek będzie gotowy i my musimy być na to przygotowani - mówi trener Widzewa Łódź Radosław Mroczkowski przed meczem z Lechią Gdańsk.
Widzew na wyjazdach spisuje się w tym sezonie całkiem nieźle. Wygrał z Zagłębiem Lubin i Piastem Gliwice, zremisował z Jagiellonią Białystok oraz przegrał z Polonią Warszawa. W piątek łodzianie zagrają z Lechią, która z kolei na własnym stadionie spisuje się kiepsko. W tym sezonie wygrała tylko jeden mecz (z Lechem Poznań 2:0). Czy to oznacza, że faworytem piątkowego meczu jest Widzew? - Niekoniecznie. Wiemy, ile Lechii daje Abdou Razack Traore. I choć nie pojechał na zgrupowanie kadry, to do gry w piątek będzie gotowy i my musimy być na to przygotowani - mówi Mroczkowski w rozmowie z oficjalną stroną łódzkiego klubu.

Mroczkowski musi się też uporać z brakami w kadrze swojego zespołu. Na PGE Arenie nie zagra Mariusz Rybicki, który dopiero co wrócił ze zgrupowania kadry do lat 21. - Jest poobijany, nie chcemy ryzykować jego zdrowia. Potrzebujemy Mariusza w dalszych spotkaniach - wyjaśnia Mroczkowski. Przeciw Lechii nie zagra też... były jej zawodnik Marcin Kaczmarek. - Dostał ostatnio głupią żółtą kartkę. Rozmawiamy o takich sytuacjach, rozliczamy się z nich. Teraz musimy poradzić sobie bez niego. Kto za niego wystąpi? Karty odkryjemy dopiero przed samym meczem - mówi tajemniczo trener Widzewa.

Początek meczu Lechii z Widzewem w piątek o godz. 20.45. Relacja na trojmiasto.sport.pl.

Czy Traore da Lechii drugie zwycięstwo na własnym stadionie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: