Trener Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek: Cieszę się, że drużyna robi postępy

Szkoleniowiec Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek po wygranym 2:0 meczu z Widzewem Łódź zadowolony był z niezłej momentami gry swojego zespołu oraz z faktu, że w drugim meczu z rzędu biało-zieloni zagrali na zero z tyłu.
- To był dla nas trudny mecz, do momentu podyktowania rzutu karnego [w końcówce pierwszej połowy za przypadkową rękę Alexa Bruno] mieliśmy sporo kłopotów - przyznał Kaczmarek. - Wcześniej moim piłkarzom brakowało precyzji, nie było tego ostatniego podania. Po przerwie wyglądało to lepiej i myślę, że wszyscy, którzy przyszli dziś na stadion, mogli być zadowoleni. Były piękne akcje, niesamowite strzały, słupki, poprzeczki. Widać, że drużyna robi ciągłe postępy, a ja szczególnie cieszę się z tego, że w drugim meczu z rzędu zagraliśmy na zero z tyłu. Mam nadzieję, że już ostatecznie odczarowaliśmy nasz stadion [we wcześniejszych pięciu meczach na PGE Arenie, Lechia przegrała aż cztery razy] i tak jak mówiłem wcześniej, z nową murawą dostaliśmy nowe życie - podkreślił szkoleniowiec biało-zielonych.

Trener Kaczmarek odniósł się do coraz lepszej współpracy na prawej stronie dwójki Brazylijczyków: Deleu i Ricardinho.

- Widać, że dobrze się rozumieją, choć zawsze może być lepiej. Były pewne niedoróbki ze strony Deleu, kilka niedokładnych dośrodkowań i niecelnych zagrań, ale ogólnie wyglądało to nieźle - zaznaczył Kaczmarek, który po raz kolejny podkreślił dobrą grę 17-letniego Kacpra Łazaja (w 72. minucie zmienił Piotra Wiśniewskiego).

- Bardzo podobały mi się jego pojedynki z jednym z najlepszych prawych obrońców w lidze Łukaszem Broziem. Walczył z nim bez kompleksów, kilka razy ładnie go ograł, ten chłopak z każdym kolejnym meczem potwierdza, że drzemią w nim ogromne możliwości - chwalił Łazaja trener Lechii.

Czy Lechia rzeczywiście robi postępy? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »