Sport.pl

Abdou Razack Traore z Lechii Gdańsk: "Mam ponad pięć ofert. I ból głowy"

Najlepszy piłkarz Lechii Gdańsk Abdou Razack Traore ujawnił w rozmowie z "Super Expressem", że ma co najmniej pięć ofert z innych klubów.
- To najważniejszy wybór w mojej karierze, muszę to dokładnie przemyśleć. Ból głowy mam ogromny - przyznaje Traore w Super Expressie.

O odejściu reprezentanta Burkina Faso z gdańskiego klubu mówi się od miesięcy, ale wciąż brak konkretów. Aktualna umowa z Lechią wygaśnie 31 grudnia, potem Traore będzie już wolnym zawodnikiem i będzie mógł podpisać nową umowę z dowolnym klubem. Traore zainteresowane są m.in. Legia Warszawa oraz Eintracht Frankfurt i jedna z drużyn chińskich. No i oczywiście Lechia, która za wszelką cenę chce zatrzymać go w Gdańsku. Według nieoficjalnych informacji na mocy nowej umowy, którą Lechia zaoferowała Traore, piłkarz zarabiałby 30 tys. euro miesięcznie, a kontrakt obowiązywałaby przez 2,5 roku. Traore o swojej decyzji ma poinformować klub najdalej do poniedziałku.

Termin nie jest przypadkowy, bowiem tego dnia Traore wylatuje na urlop do Afryki. A w rozmowie z "Super Expressem" przyznaje, że te kilka dni to może być za mało na podjęcie decyzji. - W tej chwili mam już więcej niż pięć ofert z innych klubów. To przyjemne, że tyle klubów mnie chce, ale bardzo trudno na coś się zdecydować - mówi piłkarz. - W przyszłym tygodniu wylatuję z Polski, ale jeszcze nie wiem, czy wtedy przekażę swoją decyzję Lechii, czy poproszę o jeszcze trochę czasu do namysłu.

Traore przyznał też, że jeśli strzeli bramkę w sobotnim meczu z Górnikiem Zabrze (początek o godz. 18, relacja na trojmiasto.sport.pl), to wygra zakład z obrońcą Lechii Krzysztofem Bąkiem, którego stawką jest butelka whisky. Traore założył się z nim o to, że tylko w trakcie rundy jesiennej uda mu się strzelić co najmniej 10 goli. Dotychczas uzbierał już dziewięć trafień i do pełni szczęścia brakuje mu tylko bramki z Górnikiem.

- Powiedziałem mu: 10 goli strzelę na pewno, a stawką niech będzie 5 tys. zł. Ale stanęło na butelce whisky. Najważniejsze będzie jednak strzelenie dziesiątego gola i sama radość z wygrania zakładu. Nawet gdyby kolega kupił mi za to butelkę coli czy wody, to też będę zadowolony - przyznał Traore.

Wywiad z Traore znajdziesz na www.gwizdek23.se.pl

Więcej o: