Liczby mówią: Abdou Razack Traore tak samo ważny dla Lechii Gdańsk jak... Leo Messi dla Barcelony

Abdou Razack Traore, odkąd przyszedł do Lechii Gdańsk, zagrał w 64 meczach ligowych, strzelił w nich 25 goli, miał 13 asyst. Jego udział w bramkach Lechii to aż 56 proc. Policzyliśmy - Leo Messi w analogicznym okresie miał udział przy 58 proc. goli dla Barcelony.
Traore przyszedł do Lechii przed sezonem 2010/2011. Przez dwa i pół roku, kiedy tylko przebywał na boisku, miał udział (bramka lub asysta) przy 38 z 68 goli Lechii. To oznacza, że bezpośrednio przyczynił się do zdobycia 55,9 proc. goli dla biało-zielonych. Taki wskaźnik robi wrażenie i pokazuje, jak wiele znaczy dla Lechii reprezentant Burkina Faso.

Najdobitniej pokazał to w rundzie jesiennej obecnego sezonu. Traore miał udział przy 13 (dziewięć goli i cztery asysty) z 19 bramek zdobytych przez Lechię (oczywiście kiedy był na boisku). To aż 68 proc. Dla porównania - Messi w obecnym sezonie przysłużył się przy 56 proc. ligowych goli dla Barcelony (28 z 50). Tak więc zwrot "Messidependencia" (w wolnym tłumaczeniu "Messiuzależnienie"), wymyślony przez hiszpańskie media dla podkreślenia wpływu Argentyńczyka na wyniki zespołu z Katalonii, doskonale pasowałby również do roli, jaką w Lechii odgrywa Traore. Zresztą "Traoredependencia" nawet nieźle brzmi.

Pytanie, czy "Traoredependencia" trwać będzie w dalszym ciągu. 31 grudnia największej gwieździe Lechii kończy się kontrakt i mimo bajecznych - jak na polskie realia - warunków jego przedłużenia (zarobki w granicach 30 tys. euro miesięcznie plus 250 tys. euro za sam podpis), wciąż nie wiadomo, czy zostanie on przedłużony. Decyzja piłkarza ma być znana w ciągu dwóch tygodni.

Jak wygląda "Traoredependencia" w poszczególnych sezonach

Sezon 2010/11: 27 meczów, 12 goli, 4 asysty, udział w 16 z 31 bramek (51,6 proc.).

Sezon 2011/12: 24 mecze, 4 gole, 5 asyst, udział w 9 z 18 bramek (50 proc.).

Sezon 2012/13: 13 meczów, 9 goli, 4 asysty, udział w 13 z 19 bramek (55,9 proc.).