Trener Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek o odejściu Abdou Razacka Traore: Jest kapitalizm. Człowiek ma prawo wybrać lepszą ofertę

PRZEGLĄD PRASY. - Nie ma ludzi niezastąpionych. Czasem kluczowy zawodnik odchodzi i tak stało się w tym przypadku. Razack osiągnął bardzo wysoki poziom i w pewnym momencie uznał, że garnitur z napisem Lechia jest dla niego zbyt ciasny - mówi trener Lechii Gdańsk w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym?.
Traore był największą gwiazdą Lechii, w obecnym sezonie strzelił dla niej dziewięć goli, miał tez cztery asysty. Mimo świetnej jak na polskie warunki oferty, nie zdecydował się jednak przedłużyć upływającej 31 grudnia tego roku umowy z gdańskim klubem. O jego decyzji Lechia poinformowała w Wigilię.

- Razack zadzwonił do mnie przed Wigilią z życzeniami i powiedział, że ma trzy dobre oferty. Wcześniej mówiłem mu, że nie będę miał pretensji, jeśli zdecyduje się odejść. Taki jest profesjonalny futbol. Kapitalizm. Człowiek ma prawo wybrać lepszą ofertę - tłumaczy Kaczmarek w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Traore był absolutnie najważniejszym piłkarzem Lechii, trojmiasto.sport.pl niedawno wyliczyło, że od kiedy przyszedł do klubu miał udział (gol lub asysta) przy ponad 50 procent strzelonych goli. Czy jego odejście oznacza koniec Lechii?

- Mówiło się, że Lechia to Razack Traore? Ale z drugiej strony Razack to Lechia. Układ działa w obie strony - podkreśla Kaczmarek. - Nie ma ludzi niezastąpionych. Pracuję w zawodzie 30 lat, mam w roli trenera ponad 300 meczów na koncie. W tym czasie nauczyłem się, że trzeba być przygotowanym na podobne sytuacje. Czasem kluczowy zawodnik odchodzi i tak stało się w tym przypadku. Razack osiągnął bardzo wysoki poziom i w pewnym momencie uznał, że garnitur z napisem Lechia jest dla niego zbyt ciasny - zaznacza szkoleniowiec biało-zielonych.

Kaczmarek nie zgodził się również z opinią Andrzeja Juskowiaka, który na łamach trojmiasto.sport.pl stwierdził, że Traore miałby problemy z grą w 2. Bundeslidze.

- Andrzej miał wspaniałą karierę i cenię jego opinię, ale w tej kwestii się z nim nie zgadzam. A proszę pamiętać, że pracowałem z piłkarzami, którzy szli do Bundesligi, a w kadrze też z piłkarzami, którzy w niej już grali. Razack jest zawodnikiem, który w odpowiednim otoczeniu będzie grał jeszcze lepiej - przekonuje Kaczmarek.