Sport.pl

Co oznacza rezygnacja Bogdana Magnowskiego z funkcji prezesa Lechii Gdańsk?

Czy rezygnacja Bogdana Magnowskiego z funkcji prezesa Lechii to kolejny krok w kierunku zmiany właściciela klubu z Gdańska?
O tym, że Magnowski zwrócił się do rady nadzorczej o odwołanie go z funkcji, klub poinformował w czwartek. Nikt w Lechii nie chciał komentować tej sprawy, a decyzję Magnowskiego tłumaczono względami osobistymi. Ruch Magnowskiego jest jednak zaskakujący, bo funkcję prezesa pełni dopiero od maja 2012 r. i nikt nie spodziewał się szybkich zmian w zarządzie.

W Gdańsku krążą informacje, że rezygnacja Magnowskiego to kolejny krok w kierunku sprzedaży Lechii. Obecnie właścicielem klubu z Gdańska jest Andrzej Kuchar, a Magnowski jest jego bliskim współpracownikiem, już wcześniej kierował kilkoma spółkami wrocławskiego biznesmena. Temat sprzedaży Lechii wraca co kilka miesięcy, a ostatnio pojawił się ponownie w grudniu, kiedy okazało się, że Kuchar chce sprzedać akcje Lechii, które nabył jako osoba fizyczna. Miał je odsprzedać Wrocławskiemu Centrum Finansowemu, które... także należy do Kuchara, ale zabieg jest o tyle istotny, że w takim wypadku łatwiej byłoby sprzedać klub, którego większościowe udziały skumulowane są w jednym miejscu.

Jeszcze przed świętami w Gdańsku gruchnęła wiadomość, że Lechię chce kupić niemiecki milioner Josef Wernze, który marzy o stworzeniu wielkiego klubu, z którym mógłby się pokazać nawet w Lidze Mistrzów. Niemiec miał już nawet poddać Lechię głębokiej analizie rynkowej, sprawdzić ją pod kątem prawnym i finansowym, ale kiedy Trojmiasto.sport.pl skontaktowało się z Wernze, ten odpowiedział: - Moja wiedza odnośnie Lechii polega na tym, że grupa inwestorów bada wejście w klub z Gdańska, a moja grupa ETL jest przy tym jako ciało doradcze. Według mojej wiedzy w tym temacie nie zapadły jednak jeszcze żadne decyzje - powiedział nam Wernze, który nie chciał zdradzić, o jaką grupę inwestorów chodzi.

Czy rezygnacja Magnowskiego, człowieka Kuchara, to kolejny krok ku temu, aby oddać Lechię w nowe ręce? - Możliwe są dwa warianty. Pierwszy mówi, że jest to przygotowanie do zmian właścicielskich w klubie, drugi zaś, iż należy się w Lechii przygotować na kolejne oszczędności. Jeśli zmiany będą kosmetyczne, zarząd zostanie uzupełniony o osobę już pracującą w klubie, to wówczas bardziej prawdopodobny będzie ten drugi scenariusz - mówi na stronie trojmiasto.pl jedna z osób zbliżonych do kierownictwa gdańskiego klubu.

W zarządzie Lechii są trzy osoby - oprócz Magnowskiego są to Paweł Bartosiewicz (kolejny człowiek Kuchara) i Bartosz Sarnowski. Nieoficjalnie mówi się, że jeśli nowym prezesem zostanie wybrany Sarnowski, to będzie to oznaczało trudne czasy dla klubu z Gdańska, w który Kuchar przestanie po prostu inwestować (już teraz dług spółki wynosi ok. 14 mln zł, z czego ok. 11 mln to dług wobec Kuchara). Drugi wariant mówi jednak, że stanowisko prezesa Lechii zostało zwolnione po to, aby zajęła je osoba wyznaczona już przez nowego właściciela klubu z Gdańska.

Pierwsze decyzje w sprawie Magnowskiego i zmian w zarządzie zapadną 8 stycznia, kiedy odbędzie się spotkanie rady nadzorczej Lechii.

Więcej o: