Lechia Gdańsk od momentu powrotu do ekstraklasy wydała na transfery ponad 6 mln zł. Ale od półtora roku oszczędza...

Lechia Gdańsk rzadko szalała na rynku transferowym, ale od momentu powrotu do ekstraklasy (sezon 2008/2009) wydała na nowych piłkarzy ok. 6 mln zł. Aż połowa tej kwoty wydana została w trakcie sezonu 2010/2011, a ponieważ większość z tych pieniędzy została wyrzucona w błoto, polityka klubu uległa zmianie. Od półtora roku obowiązuje wariant oszczędnościowy.
Przed i w trakcie sezonu 2010/2011 Lechia - jak na swoje możliwości finansowe - wręcz szastała pieniędzmi. Na sprowadzenie 10 piłkarzy wydała w sumie ponad 3 mln zł! Tyle że było to błądzenie po omacku, bo aż 2,2 mln z tej kwoty roztrwonione zostało na dwóch piłkarzy - Aleksandra Sazankowa (1,2 mln zł) oraz Kamila Poźniaka (w sumie 1 mln zł, choć w czystej gotówce trochę mniej, bo w rozliczeniu do GKS Bełchatów przeszedł Paweł Buzała). Obaj nie zrobili dla Lechii nic i w tym roku w niesławie opuścili klub. Fakt, że obaj wylądowali na zapleczu ekstraklasy - Poźniak w Polsce (ŁKS Łódź), a Sazankow na Białorusi (Dniepr Mohylew) - jeszcze dobitniej świadczy, jak wielkim błędem było wydanie na nich aż tak dużych pieniędzy.

Wówczas zatrudniono również Abdou Razacka Traore, choć był to transfer przypadkowy, a niewiele brakowało, aby został odrzucony przez tzw. komitet transferowy (przeszedł minimalną przewagą głosów 3 do 2). Wyciągnięcie go z Rosenborga Trondheim kosztowało Lechię ok. 350 tys. zł i był to dla Lechii złoty strzał, ale tylko pod względem sportowym. Nieudolność działaczy (brak przedłużenia kontraktu przed obecnym sezonem lub w trakcie poprzedniego) spowodowała bowiem, że piłkarz z końcem roku odszedł z klubu za darmo.

Lechia sporo zainwestowała też w transfery jako beniaminek ekstraklasy. Przed sezonem 2008/2009 zespół wzmocnili m.in. Marcin Kaczmarek, Maciej Kowalczyk oraz Arkadiusz Mysona, którzy w sumie kosztowali ok. 1,35 mln zł.

Ubogi pod względem transferów był z kolei sezon 2009/2010, kiedy konkretne pieniądze wydane zostały tylko na duet Łotyszy Ivans Lukjanovs - Sergejs Kożans (w sumie ok. 850 tys. zł).

Potem był wspomniany na początku szalony sezon 2010/2011, po którym w Gdańsku kurek z pieniędzmi przykręcono maksymalnie. Od tego momentu w Lechii pojawiło się 16 nowych twarzy (mowa o piłkarzach, którzy przynajmniej raz zagrali w pierwszym zespole), na których gdański klub wydał w sumie zaledwie 400 tys. zł. Tu jedno zastrzeżenie: nawet jeśli transfer uznawany jest za bezgotówkowy, tak naprawdę nigdy takim nie jest, gdyż zawsze obwarowany jest większymi lub mniejszymi kosztami. Np. Bedi Buval oficjalnie przyszedł do Lechii jako zawodnik wolny, więc w rubryce "kosztował" trzeba wpisać "0 zł". Lechia, negocjując warunki jego odejścia z greckiego Panioniosu, musiała jednak zobowiązać się do uregulowania zaległości finansowych, jakie ten klub miał właśnie wobec Buvala.

A ile w omawianym okresie Lechia zarobiła na transferach? Niewiele, a tak naprawdę uratowały ją dwa majstersztyki. Pierwszy to sprzedanie do Omonii Nikozja Rafała Kosznika za 400 tys. zł i odzyskanie go za darmo po zaledwie roku oraz oddanie do Polonii Warszawa Łukasza Trałki za Krzysztofa Bąka (jego ówczesna wartość to ok. 400 tys. zł) plus 300 tys. zł. Relatywnie niewiele Lechia zarobiła na sprzedaży Huberta Wołąkiewicza do Lecha Poznań (ok. 400 tys. zł), gdyż transfer został przeprowadzony pół roku przed wygaśnięciem kontraktu piłkarza z gdańskim klubem.

Ile wydała Lechia na transfery sezon po sezonie

Sezon 2008/2009 (trener Jacek Zieliński, dyrektor sportowy Radosław Michalski)

Przed sezonem: Marcin Kaczmarek (600 tys. zł), Arkadiusz Mysona (400 tys.), Maciej Kowalczyk (350 tys. zł). Frane Cacić, Boris Radovanović, Ben Starosta (wszyscy za darmo)

Przyszli w przerwie zimowej: Jakub Zabłocki (100 tys. zł), Piotr Trafarski (50 tys. zł), Peter Cvirik, Marko Bajić, Łukasz Surma, Sebastian Małkowski (wszyscy za darmo), Krzysztof Bąk (wymiana przy transferze Łukasza Trałki do Polonii Warszawa, Lechia dostała dodatkowo 300 tys. zł)

Cały sezon: 1,5 mln zł

Sezon 2009/2010 (trener Tomasz Kafarski)

Przed sezonem: Ivans Lukjanovs (600 tys. zł), Sergejs Kożans (250 tys. zł), Wojciech Pawłowski (50 tys. zł), Paweł Nowak, Tomasz Dawidowski (obaj za darmo)

Przyszli w przerwie zimowej: Olegs Laizans, Jakub Popielarz, Rafał Kosznik (wszyscy za darmo)

Cały sezon: 900 tys. zł

Sezon 2010/2011 (trener Tomasz Kafarski)

Przed sezonem: Aleksandr Sazankow (1,2 mln zł), Abdou Razack Traore (350 tys. zł), Vytautas Andriuskevicius (250 tys. zł), Deleu (200 tys. zł), Rafał Janicki (100 tys. zł), Marek Zieńczuk, Bedi Buval (obaj za darmo)

Przyszli w przerwie zimowej: Kamil Poźniak (1 mln zł), Luka Vucko, Levon Hajrapetjan (obaj za darmo)

Cały sezon: 3,1 mln zł

Sezon 2011/2012 (trenerzy Tomasz Kafarski/Paweł Janas)

Przed sezonem: Mateusz Machaj (100 tys. zł), Fred Benson, Josip Tadić, Michał Buchalik, Mateusz Łuczak (wszyscy za darmo)

Przyszli w przerwie zimowej: Piotr Grzelczak (200 tys. zł), Patryk Tuszyński (100 tys. zł), Bartosz Kaniecki, Sebastian Madera (obaj za darmo), Jakub Wilk (wypożyczony za 200 tys. zł), Jakub Kosecki (wypożyczony za darmo)

Cały sezon: 600 tys. zł

Sezon 2012/2013 (trener Bogusław Kaczmarek)

Przed sezonem: Grzegorz Rasiak, Andreu, Piotr Brożek, Ricardinho, Jarosław Bieniuk (wszyscy za darmo)
Czy Lechia potrafi robić dobre interesy na transferach? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »