Sport.pl

Trener Kaczmarek zachwycony młodzieżą, która wygrała turniej Amber Cup. "Widać, że to, co robimy..."

- Oczywiście nie można wyciągać pochopnych wniosków po turnieju halowym, ale postawa tych młodych chłopców w Słupsku pokazuje, że to, co robimy od kilku miesięcy, ma sens - mówi trener Bogusław Kaczmarek. Zespół Lechii, złożony niemal z samych nastolatków, wygrał halowy turniej Amber Cup, pokonując w finale rutyniarzy z drużyny Puma Team.
Patryk Sobczak (bramkarz, 19 lat), Michał Jajkowski (bramkarz, 16 lat), Adrian Bielawski (16 lat), Przemysław Czerwiński (17 lat), Paweł Dawidowicz (17 lat), Przemysław Frankowski (17 lat), Krzysztof Iwanowski (21 lat), Andrzej Kaszuba (16 lat), Oktawian Skrzecz (15 lat), Adam Szamp (19 lat), Dawid Żmijewski (21 lat), Damian Kugiel (17 lat) - w takim składzie zagrał w turnieju Amber Cup zespół Lechii. Niektórzy z tych zawodników byli już powoływani do meczowej osiemnastki pierwszego zespołu (Sobczak, Bielawski, Frankowski, Dawidowicz), inni niejednokrotnie z nim trenowali. A przecież w Słupsku zabrakło innych nastolatków, którzy mają już za sobą debiut w ekstraklasie: Kacpra Łazaja, Łukasza Kacprzyckiego czy Wojciecha Zyski.

- Ci wszyscy chłopcy są na początku drogi, przed nimi jeszcze wiele pracy, ale turniej w Słupsku pokazał, że to, co robimy od kilku miesięcy, ma głęboki sens - mówi trener Kaczmarek. - Każdy z nich jest częścią organizmu, który nazywa się pierwszy zespół Lechii, niektórzy są już nawet w jego środku, wszyscy mieli okazję z nim trenować. Prowadzimy wielotorową pracę, która na pewno przyniesie efekty. Byłem zbudowany, kiedy widziałem, jak odważnie grali w Słupsku ci młodzi chłopcy, jak potrafili zachować spokój w trudnej sytuacji. W finale przegrywali 0:2, ale konsekwentnie grali swoje, wyrównali, a potem okazali się lepsi od rutyniarzy z Puma Team w rzutach karnych. Dla nich to z pewnością olbrzymi zastrzyk optymizmu, potwierdzenie, że to, co robimy, ma przyszłość - zaznacza szkoleniowiec biało-zielonych.

We wspomnianym Puma Team grali m.in.: Piotr Reiss, Bartosz Bosacki, Olgierd Moskalewicz, Paweł Wszołek, Marcin Zając, Arkadiusz Bąk czy Maciej Stolarczyk. W regulaminowym czasie było 2:2 (bramki Kaszuba i Skrzecz), w karnych 2:1 wygrali biało-zieloni.

Wcześniej biało-zieloni zremisowali w grupie z Motorem Lublin 2:2 (bramki Skrzecz i Szamp), pokonali Drutex Bytovię 2:1 (Kaszuba 2) oraz zwycięzcę kwalifikacji Wodomex Bojano 2:1 (Kaszuba, Żmijewski), potem w półfinale zremisowali 2:2 z oldbojami Górnika Zabrze (Bielawski, Skrzecz), ale byli lepsi w rzutach karnych,

- Część z tych zawodników pojedzie z nami na pierwszy obóz do Cetniewa [14-26 stycznia], a grupki kolejnych kilku piłkarzy być może dojeżdżać będą do nas na trzy-cztery dni - mówi trener Kaczmarek. - Wszystko zależeć będzie od ich obowiązków szkolnych, ale chciałbym, aby jak największa liczba młodych piłkarzy "dotknęła" pierwszy zespół, pokazała się w sparingach. To wszystko jest bardzo ważne dla ich dalszego rozwoju - tłumaczy szkoleniowiec. Znając trenera Kaczmarka, można być pewnym, że na wiosnę w ekstraklasie zobaczymy w zespole Lechii kolejnych nastoletnich debiutantów.

Podoba Ci się taki rodzaj budowy zespołu? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Trener Kaczmarek zachwycony młodzieżą, która wygrała turniej Amber Cup. "Widać, że to, co robimy..."
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX