Abdou Razack Traore zamieni Lechię Gdańsk na saudyjski Al-Ettifaq? "Zrobi skok na bank szejków"

Abdou Razack Traore jest bliski podpisania kontraktu z Al-Ettifaq. Czy była gwiazda Lechii Gdańsk wybrała ten kierunek wyłącznie ze względu na zarobki?
Jeszcze w poniedziałek wydawało się, że możliwy jest powrót Traore do Lechii. Choć w Wigilię klub oficjalnie poinformował o fiasku negocjacji między Lechią a reprezentantem Burkina Faso, to Traore zadeklarował, że jest gotowy na wznowienie rozmów w sprawie nowej umowy z gdańskim klubem (pisaliśmy o tym TUTAJ). We wtorek saudyjskie media przekazały informację, że Traore jest bardzo bliski przejścia do Al-Ettifaq, dokąd zamierza go ściągnąć polski trener arabskiej drużyny Maciej Skorża (więcej TUTAJ).

Opinie o wyborze saudyjskiego kierunku przez Traore są jednoznaczne. Według trenera Lechii Bogusława Kaczmarka Traore przy podejmowaniu decyzji o przejściu do Al-Ettifaq kierował się bardziej finansami niż rozwojem sportowym. - Zawodnicy wybierają kierunki czy azjatyckie przeważnie już pod koniec swojej, by sobie dorobić. Nie wiem, jaki jest tam poziom, ale dla mnie taki ruch pod względem sportowym jest mocno wątpliwy - przyznaje "Bobo" na łamach Dziennika Bałtyckiego. - Według mnie, Razack powinien zostać w Lechii jeszcze przez rok. W tym czasie nadal grać dobrze, strzelać kolejne gole i w ten sposób udowodnić swoją klasę. Dopiero wtedy powinien przejść do silniejszego europejskiego klubu. Jeśli podpisze kontrakt w Arabii Saudyjskiej, będzie to jednoznaczny sygnał, że po prostu liczył się pieniądze w ten sposób zrobił skok na bank szejków - dodaje Kaczmarek.

- Jeśli Traore zdecyduje się na wyjazd do Arabii Saudyjskiej, głównym motywem będą pieniądze - mówi Przeglądowi Sportowemu Jacek Bąk, który w latach 2005-2007 grał w katarskim Al-Ryyan. - Traore bez problemu powinien się tam odnaleźć. Problemem może być arabska mentalność. Jeśli nowy piłkarz nie zaczyna od mocnego uderzenia, np. strzelenia kilku goli, szybko idzie w odstawkę. Szejkowie wychodzą z założenia, że skoro wydali na ciebie pieniądze, musisz natychmiast pokazać wszystkie walory - dodaje były reprezentant Polski.

Sceptyczny wobec przejścia Traore do Al-Ettifaq jest były selekcjoner reprezentacji Polski, a także były szkoleniowiec Lechii Wojciech Łazarek. - To niezły zawodnik, ale mam wrażenie, że w Polsce przeceniamy jego możliwości. Nie twierdzę, że sobie nie poradzi. Ale piłka arabska bazuje na dobrym przygotowaniu fizycznym, a Traore ma pod tym względem braki - mówi Przeglądowi Sportowemu Łazarek, który był trenerem Al-Ettifaq na początku lat 90. - Piłkarz z Burkina Faso nie wyjedzie do Arabii, żeby robić karierę. Decydują zarobki - podkreśla Łazarek.

Al-Ettifaq to dobry wybór dla Traore? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »