Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 4:0. Oby tak w lidze [DUŻO ZDJĘĆ]

Polonia Warszawa była najpoważniejszym rywalem Lechii Gdańsk podczas obozu biało-zielonych w Cetniewie. Gdańszczanie w konfrontacji z ekstraklasowym rywalem zaprezentowali już prawdziwie ligową formę i pewnie pokonali ?Czarne Koszule? 4:0. Dwie godziny później Lechia rozgromiła II-ligowego Gryfa Wejherowo 7:0.
Biało-zieloni Polonię zdominowali w każdym aspekcie futbolowego rzemiosła. Już na początku spotkania w ataku błysnął nowy-stary napastnik gdańszczan Paweł Buzała, który w 4. minucie idealnie wykorzystał prostopadłe podanie od testowanego przez biało-zielonych Mohammeda Rahoui El Amine. Po zdobyciu bramki gdańszczanie zastosowali manewr taktyczny, który tak często stosowali w meczach ligowych w rundzie jesiennej ekstraklasy. Nieco oddali inicjatywę Polonii, a sami czekali na własnej połowie, by w odpowiednim momencie groźnie skontrować. Okazja ku temu nadarzyła się już w 20. minucie, kiedy Machaj podał piłę lobem do Buzały, a ten trafił do siatki. Arbiter dopatrzył się jednak pozycji spalonej i gola napastnikowi Lechii nie uznał. Minutę później musiał jednak wskazać na środek boiska, kiedy Buzała tym razem już prawidłowo pokonał bramkarza Polonii, wykorzystując celne podanie od drugiego z testowanych graczy Samuela Pietre i posyłając piłkę między nogami bramkarza Polonii.

W kolejnych minutach pierwszej części spotkania gdańszczanie próbowali budować swoje akcje od tyłu i kilkukrotnie udawało im się dostać pod bramkę "Czarnych Koszul", ale bez efektu bramkowego. Blisko zdobycia gola byli tymczasem podopieczni trenera Piotra Stokowca, ale na posterunku w bramce biało-zielonych był Michał Buchalik, który wybronił groźnie strzały Miłosza Przybeckiego.

W drugiej połowie obie drużyny nie potrafiły utrzymać wysokiego tempa gry, jakie narzuciły sobie w pierwszej części gry. Mimo tego Lechii udało się dołożyć kolejne dwa gole. W 72. minucie po rzucie wolnym swój strzał skutecznie dobił powracający do treningów po kontuzji powięzi nogi Mateusz Machaj. Rywali w końcówce dobił jeszcze Piotr Wiśniewski. Warszawianie w ostatniej akcji meczu mieli szansę na honorowe trafienie, ale mimo iż zatańczyli w polu karnym z obrońcami Lechii, to nie udało im się wepchnąć piłki do bramki biało-zielonych.

W drugim meczu Lechia rozgromiła Gryfa Wejherowo 7:0. Relację przeczytaj TUTAJ

Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 4:0 (2:0) Bramki: Buzała (4., 22.), Machaj (72.), Wiśniewski (77.)

Lechia: Buchalik - Deleu, Janicki, Bieniuk (49. Warzycha), Brożek (41. Garbacik) - Ricardinho, Pietrowski (41. Surma), Machaj, Pietre (72. Rahoui), Rahoui (41. Łazaj) - Buzała (49. Wiśniewski)

Polonia: Budzyński - Todorovski, Morozov, Kokoszka, Cotra - Przybecki, Hołota, Turunen (41. Dwaliszwili), Luksa, Pazio - Wszołek