Sport.pl

Oktawian Skrzecz z Lechii Gdańsk rozrywany przez europejskie kluby. "To przyszły reprezentant Polski"

Zaledwie 15-letni piłkarz Lechii Gdańsk Oktawian Skrzecz w poniedziałek wyjechał do Dortmundu, gdzie został zaproszony przez Borussię. - To przeogromny talent, ma nie tylko nietuzinkowe umiejętności, ale też fantastyczną mentalność. Będzie z niego kawał zawodnika - mówi trener rocznika 1996 w Lechii Marek Widzicki.
O wyjeździe Skrzecza do Dortmundu trojmiasto.sport.pl pisało w sobotę. Dla młodziutkiego piłkarza Lechii taka sytuacja to nie pierwszyzna.

Jako 13-latek dwukrotnie wyjeżdżał do Londynu na zaproszenie Chelsea, w przeszłości trenował też z rówieśnikami z Ajaksu Amsterdam, Manchesteru City oraz Schalke 04 Gelsenkirchen. Wszędzie prezentował się dobrze, a szczególne zainteresowanie wykazywała nim Chelsea. Podczas jednego z pobytów Skrzecz w meczu swojego rocznika z Tottenhamem zdobył nawet gola i miał asystę. Chelsea chciała zaprosić młodego piłkarza po raz trzeci, ale wówczas sprzeciwili się szefowie Lechii, którzy uznali, że dwa wyjazdy do jednego klubu to wystarczająco dużo i kolejny jest już niepotrzebny.

Zainteresowanie Skrzeczem w Europie wciąż jest jednak duże. W ostatnim czasie swoje zaproszenia wysłało kilka znanych klubów, a Oktawian i jego ojciec Zbigniew wybrali Borussię. W Dortmundzie przebywać będą w sumie pięć dni.

Dlaczego Skrzeczem tak bardzo interesują się wielkie europejskie firmy? Trenerzy młodego piłkarza z Lechii nie mają wątpliwości, że to nie przypadek.

- To chłopak o nieprzeciętnym talencie, ale - co chyba jeszcze ważniejsze - o wspaniałej mentalności - mówi Widzicki. - Mimo że jest bardzo młody, doskonale wie, czego chce, a do tego ma w sobie ogromną pokorę. Jestem pewien, że nie grozi mu tzw. palma, jest po prostu zbyt świadomy tego, do czego dąży. A dąży do tego, żeby zostać wielkim piłkarzem - podkreśla Widzicki.

A szkoleniowiec rocznika 1997 Adam Piasecki dodaje: - Praca z Oktawianem to sama przyjemność, nigdy nie było z nim najmniejszych problemów. Choć miał za sobą staże w tak wielkich klubach, jak Chelsea czy Manchester City, nigdy nie zadzierał nosa. Przy tym wszystkim jest bardzo pracowity. I to chyba jest najważniejsze, bo utalentowanych chłopców jest w Polsce na pęczki, ale nie każdy ma do piłki charakter. Oktawian go ma - podkreśla Piasecki.

Skrzecz ma również oczywiście walory czysto piłkarskie.

- Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że on nie ma słabych stron - śmieje się Widzicki. - Jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie, ma zmysł do gry kombinacyjnej, wizję gry. W moim zespole był takim wolnym elektronem, bo im częściej Oktawian jest przy piłce, tym lepiej dla drużyny - podkreśla szkoleniowiec.

Piasecki: - U mnie z kolei grał jako wysunięty napastnik, bo ma instynkt i wie, jak się znaleźć pod bramką rywala. Doskonale czyta grę i ustawienie obrońców, co ważne potrafi też sam wypracować sobie sytuację do zdobycia bramki. Do tego jest odporny psychicznie.

Tę ostatnią cechę Skrzecz potwierdził podczas styczniowego halowego turnieju Amber Cup w Słupsku, kiedy został wybrany najlepszym zawodnikiem imprezy, a w decydujących momentach z zimną krwią wykorzystywał rzuty karne.

Zobacz jak Lechia wygrywała Amber Cup (gole Skrzecza 0:07, 0:30, 0:43 oraz 1:31)



Skrzecz od wielu miesięcy jest również w orbicie zainteresowań trenera pierwszego zespołu Lechii Bogusława Kaczmarka. Niedawno był z zespołem na obozie w Cetniewie i miał spore szanse, aby pojechać na kolejne zgrupowanie biało-zielonych do Turcji (początek 30 stycznia). Postanowił jednak skorzystać z zaproszenia z Dortmundu.

- Uznaliśmy, że jeśli będzie taka możliwość, Oktawian dwa razy do roku wyjeżdżać będzie do wielkiego europejskiego klubu - mówi ojciec piłkarza Zbigniew. - Niemcy opłacają przeloty, hotel, zapewniają bardzo bogaty program pobytu, w którym są nie tylko treningi, ale również inne atrakcje. Szkoda byłoby nie skorzystać z takiej okazji. Niech chłopak chłonie atmosferę wielkiego klubu, tym bardziej że, trenując ze swoimi rówieśnikami z zagranicy, zyskuje pewność siebie - tłumaczy Zbigniew Skrzecz.

- Jeśli ma szansę poznać od środka wielkie europejskie kluby, zobaczyć, jak one funkcjonują, a na dodatek potrenować w świetnych warunkach pod okiem wybitnych fachowców - niech jeździ, na pewno zaprocentuje to w przyszłości - uważa Widzicki. - Życzę mu, żeby zrobił wielką europejską karierę, tym bardziej, że w jego CV zawsze jako pierwszy klub widnieć będzie Lechia. To tu wszystkiego się nauczył i myślę, że zawsze wspominać będzie ten klub z sentymentem. Oczywiście chciałbym, żeby jak najdłużej grał na chwałę Lechii, ale przy takim zainteresowaniu europejskich klubów różnie może się to potoczyć. Za to jednego jestem pewien: przed Oktawianem ogromne perspektywy i wielka kariera. To przyszły reprezentant Polski - nie ma wątpliwości Widzicki.

Czy Skrzecz zrobi wielką karierę?Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Oktawian Skrzecz z Lechii Gdańsk rozrywany przez europejskie kluby. "To przyszły reprezentant Polski"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX