Kto może być największym wygranym zgrupowania Lechii Gdańsk w Turcji? Kandydatów jest trzech

Podczas rozpoczętego w środę zgrupowania w Turcji z pewnością wykrystalizuje się skład na pierwsze wiosenne mecze Lechii Gdańsk. W zespole jest oczywiście kilku pewniaków, ale na niektórych pozycjach trwać będzie ostra walka o miejsce w składzie. Kto może być największym wygranym obozu w Side? Oto nasze typy.
Rafał Janicki

Jego cały pobyt w Lechii jest niczym jazda rollercoasterem. Raz wzloty, raz upadki, i tak przez cały czas. Rundę jesienną zakończył dość przykrym upadkiem, kiedy po słabym meczu z Legią Warszawa na dobre wylądował na ławce rezerwowych. Stało się tak również dlatego, że Janicki grał nie na swojej pozycji, czyli na prawej obronie. Miewał co prawda dobre mecze, ale dla tego zawodnika jedynym miejscem na boisku, gdzie czuje się rzeczywiście komfortowo, jest środek defensywy. Teraz, pod nieobecność kontuzjowanego Sebastiana Madery, dla 20-letniego Janickiego nadarza się znakomita okazja, aby udowodnić swoją przydatność do gdańskiego zespołu. A trzeba tu dodać, że już w czerwcu piłkarzowi kończy się kontrakt z klubem, dlatego z pewnością da z siebie wszystko. Wskazują na to pierwsze tegoroczne sparingi, w których Janicki spisywał się więcej niż przyzwoicie. Jego rywalem w walce o miejsce o boku Jarosława Bieniuka (jeden z pewniaków) jest Krzysztof Bąk i póki co minimalnie z przodu jest młodszy z tej dwójki. Jeśli w Turcji zaprezentuje się z dobrej strony, wiosna może być dla niego całkiem przyjemna.

Łukasz Kacprzycki

Jeden z młodych wilków, który ostro idzie do przodu i wiosną naprawdę może namieszać w ekstraklasie. Oczywiście najpierw czeka go trudna walka o miejsce w składzie, gdyż po zakontraktowaniu Mohammeda El-Amine Rahoui na lewym skrzydle, gdzie najlepiej czuje się "Mały", zrobiła się mocna konkurencja. Oprócz tej dwójki grać mogą tam przecież i Piotr Wiśniewski i Kacper Łazaj. Z kolei na prawym skrzydle niepodważalna wydaje się być pozycja Ricardinho.

Jednak podczas zgrupowania w Turcji Kacprzycki z pewnością podejmie rywalizację i wcale nie jest w niej bez szans. Ma bowiem niepodważalne dla skrzydłowego atuty: niesamowitą szybkość i dynamikę. Podczas ciężkiego obozu w Cetniewie, gdzie zespół pracował przede wszystkim nad siłą i wytrzymałością, Kacprzycki wyglądał podczas sparingów niczym struś pędziwiatr. Jeśli podczas sezonu, kiedy złapie świeżość, będzie biegał jeszcze szybciej, wszyscy boczni obrońcy ekstraklasy będą musieli mieć się na baczności. Najpierw jednak musi z dobrej strony pokazać się w Turcji.

Christopher Oualembo

Właściwie dopiero w rundzie wiosennej dowiemy się, na co tak naprawdę stać sympatycznego przybysza z Afryki. Jesienią zagrał w kilku meczach niemal z marszu i trzeba przyznać, że prezentował się nieźle. Na pewno nie jest przypadkowym piłkarzem, pytanie jak odnajdzie się w ligowej rzeczywistości po sumiennie przepracowanej zimie. Atutem Oualembo jest jego wszechstronność. Dla niektórych piłkarzy jest to przekleństwo, ale akurat "Colombo" może na swojej uniwersalności skorzystać. To naturalny zmiennik dla jedynego obecnie klasycznego prawego obrońcy Deleu, bez problemu poradzi sobie również na każdej pozycji w środku pola. Jego celem na obóz w Turcji będzie wywalczenie pozycji pierwszego rezerwowego i to może mu się udać. Choć przy odrobinie szczęścia może zakręcić się blisko pierwszej "jedenastki", na przykład na pozycji defensywnego pomocnika. Tak czy siak, ma o co walczyć w Side i jeśli wszystko potoczy się po jego myśli, może być jednym z największych wygranych tureckiego zgrupowania.

A kto według ciebie może być największym wygranym obozu w Turcji?Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »