Michał Buchalik z Lechii Gdańsk: Absolutnie nie czuję się numerem jeden

Obóz Lechii Gdańsk w Turcji ma pomóc trenerowi Bogusławowi Kaczmarkowi w wyborze optymalnego składu na mecze ligowe. Czy dotychczasową pewną pozycję zachowa bramkarz biało-zielonych Michał Buchalik?
Jak podkreśla szkoleniowiec Lechii, obóz w tureckiej miejscowości Side będzie miał inny charakter niż ten w Cetniewie. Gdańszczanie w mniejszym stopniu pracować będą nad siłą fizyczną, bardziej zaś skupią się na doskonaleniu elementów czysto piłkarskich i wypracowaniu nowych schematów taktycznych. Oprócz tego, obserwując treningi swoich piłkarzy, Kaczmarek określi skład, w jakim Lechia grać będzie już w meczach ligowych.

Pierwsze odpowiedzi odnośnie personaliów dał już sobotni mecz kontrolny z Worskłą Połtawa. Między słupkami bramki biało-zielonych stanął Michał Buchalik, który w końcówce rundy był podstawowym bramkarzem Lechii. Miejsce to otrzymał głównie z powodu kontuzji jego konkurentów Sebastiana Małkowskiego i Bartosza Kanieckiego. Buchalik wykorzystał jednak swoją szansę i wydaje się, że numerem 1 będzie również w rundzie wiosennej. Tym bardziej, że w sparingu przeciwko Ukraińcom pokazał się z dobrej strony.

- Dla mnie był to pierwszy taki poważniejszy sprawdzian po obozie w Cetniewie. Oceniam go na plus, bo udało nam się zagrać na przysłowiowe "zero z tyłu". Szkoda jednak, że nie strzeliliśmy żadnej bramki, choć okazji mieliśmy do tego kilka - przyznaje Buchalik w rozmowie z lechiagdansk.tv. - Mimo tego, że zagrałem w tym meczu, to absolutnie nie mogę powiedzieć, że czuję się już pewniakiem do pierwszego składu. Przed nami jeszcze co najmniej trzy sparingi, a także mnóstwo treningów. Trzeba będzie po prostu grać i pracować jak najlepiej, a co będzie później, to czas pokaże. Liczę na to, że wiosna 2013 nie będzie gorsza niż jesień ubiegłego roku w moim wykonaniu. Nie była ona jakaś super, bo oprócz wzlotów miałem też swoje upadki, ale generalnie mogę być zadowolony - dodaje golkiper biało-zielonych.

Czy Buchalik powinien być numerem 1 w bramce Lechii?Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »