Atrakcyjny rywal Lechii Gdańsk! Juventus, a może nawet Barcelona latem na PGE Arenie?

Szefowie PGE Areny chcą sprowadzić do Gdańska topową drużynę piłkarską, która zagrałaby latem towarzyski mecz z Lechią. Plany są ambitne - zapytanie wysłano nawet do Barcelony.
Pomysł, aby na PGE Arenie zorganizować hitowy mecz z udziałem Lechii, pojawił się w Gdańsku jeszcze przed otwarciem stadionu budowanego na Euro 2012. Rywalem miał być wtedy Juventus Turyn, mówiło się też o Realu Madryt, a w sprowadzeniu atrakcyjnego rywala miała pomóc współpracująca z Lechią firma Sportfive. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, a pierwszym rywalem Lechii na pięknym stadionie była... Cracovia.

Ale temat hitowego spotkania nadal nie upadł. Nowy zarządca PGE Areny - spółka Arena Gdańsk Operator - stara się sprowadzić atrakcyjnego rywala dla Lechii, z którym gdańska drużyna rozegrałaby latem mecz towarzyski. Jak ustaliło trojmiasto.sport.pl wysłano już zaproszenia do czterech drużyn - FC Barcelony, Juventusu Turyn, Udinese i Ajaksu Amsterdam.

- Jest pomysł, aby w Gdańsku odbył się atrakcyjny mecz. O tym projekcie decydują szefowie Areny Gdańsk Operator, to oni prowadzą rozmowy, aby taki mecz się odbył. Nieznany jest jeszcze budżet takiej imprezy, dlatego nie było na razie mowy o finansowaniu takiego wydarzenia przez miasto - powiedział nam wiceprezydent Gdańska Andrzej Bojanowski.

Borys Hymczak, prezes Arena Gdańsk Operator, jest na razie ostrożny w ocenach: - Pracujemy nad kilkoma projektami, wśród nich jest atrakcyjny mecz piłkarski z udziałem Lechii, ale nie mogę mówić o szczegółach. Do tego droga jeszcze daleka - mówi Hymczak, który potwierdził nam jednak, że wysłano już zapytania do Barcelony, Juventusu, Udinese i Ajaksu. - Na razie to tylko zaproszenia, początek negocjacji, nie chcę obiecywać, że do Gdańska przyjedzie latem któraś z tych drużyn. Wiele zależy od kosztów, ewentualnych sponsorów i terminów. Ale mamy nadzieję, że wszystko uda się zgrać.

Cztery kluby, do których wysłano zaproszenie, nie są przypadkowe. Barcelona to najlepszy klub świata, możliwość sparingu z Udinese Lechia zastrzegła sobie przy okazji transferu do włoskiej drużyny Wojciecha Pawłowskiego, a w negocjacjach z Ajaksem pomóc ma mający świetne kontakty w Holandii trener Lechii Bogusław Kaczmarek.

Z naszych informacji wynika jednak, że na liście życzeń nr 1 jest Juventus, zwłaszcza, że mecz z drużyną z Turynu miałby się odbyć z okazji 30. rocznicy spotkania Lechia - Juventus w ramach Pucharu Zdobywców Pucharów z września 1983 r.

- Pewnie, że najfajniej byłoby, gdyby do Gdańska przyjechała Barcelona, dlatego ona też jest na liście, ale obawiam się, że w tym przypadku na przeszkodzie mogą stanąć koszty. Duma Katalonii za przyjazd na mecz życzy sobie ok. 1,5 mln euro, a wtedy bilety na takie spotkanie musiałyby kosztować nawet 500 zł. Taki układ nie ma sensu - mówi nam jedna z osób znająca kulisy negocjacji.

- Spotkanie z takim rywalem byłoby niesamowitą okazją np. dla Kacprzyckiego, który pościgałby się trochę z Jordi Albą i zobaczył, w którym miejscu swojej kariery się znajduje. Rywalizacja z Ajaksem, Udinese, Barceloną czy Juventusem byłaby oczywiście niezwykle pożyteczna piłkarsko. To znane marki, które przyciągają tłumy na trybuny - mówi trener Kaczmarek.

- Trzeba jednak pamiętać, że jest to ogromny koszt. Znam rynek i wiem doskonale, że Juventus za 300 tys. euro [taka kwota padała dwa lata temu] nie przyjedzie. Tyle starczyłoby np. na Feyenoord. Z kolei Ajax każe sobie liczyć za sparing już ok. 500 tys. euro. Choć skoro da się zorganizować w Gdańsku koncert Jennifer Lopez czy Bon Jovi, to i tu nie widzę przeszkód. Trzeba by też było ustalić sprawy z kalendarzem przygotowań. Z tego co mnie informowano, liga ma ruszyć już w połowie lipca, a kończy się przecież w czerwcu. Wszystko da się jednak ze sobą zgrać - dodaje Bobo.

Wierzysz, że do Gdańska przyjedzie Barcelona? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »