Sport.pl

Ekspert Canal+ Mirosław Szymkowiak: Lechia Gdańsk bez Abdou Razacka Traore trudniejsza do rozgryzienia

Lechia Gdańsk po odejściu Abdou Razacka Traore miała dużo stracić na jakości gry ofensywnej. - Ja tego nie dostrzegłem - mówi trojmiasto.sport.pl były reprezentant Polski, a obecnie ekspert Canal+ Mirosław Szymkowiak.
Traore był w rundzie jesiennej największą siłą napędową ataków Lechii. W 13 spotkaniach ekstraklasy, w których wystąpił jesienią, strzelił dziewięć bramek, czyli ponad 40 procent wszystkich goli biało-zielonych w pierwszej połowie obecnego sezonu. Jego odejście do tureckiego Gaziantepsporu mogło więc budzić obawy, że wiosną ofensywa gdańskiej drużyny nie będzie już tak błyskotliwa.

Traore był bowiem w Lechii piłkarzem, który mógł grać zarówno jako wysunięty napastnik, jak i ofensywny pomocnik. Często również schodził na lewe bądź prawe skrzydło i sam potrafił wykreować sobie dogodną sytuację do strzelenia bramki. Głównie dzięki szybkości i ponadprzeciętnym umiejętnościom technicznym. W obecnej kadrze Lechii trudno znaleźć gracza o zbliżonych do Traore parametrach, ale i tak ubytku ważnej postaci dla gry zespołu aż tak bardzo nie widać.

- Na pewno odczuwalnym skutkiem odejścia Traore z Lechii jest spadek skuteczności. Pokazały to mecze z Piastem Gliwice i Wisłą Kraków, w których Lechia miała sporą ilość okazji do zdobycia gola, ale ani razu nie trafiła do siatki - mówi Szymkowiak w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Natomiast co do samej organizacji gry, to w niej braku Traore nie widać. Tutaj przede wszystkim zadziałała zespołowość i zmiana systemu, który do ofensywy włączył większą liczbę zawodników. W porównaniu do Lechii z jesieni, więcej zadań ofensywnych mają boczni obrońcy, Deleu oraz Piotr Brożek. Przecież to po akcji Brożka gdańszczanie zdobyli bramkę w spotkaniu z Polonią w Warszawie. Częstsze włączanie się skrajnych defensorów nie obniżyło jednak jakości gry w obronie. Jest ona rozważna i nie przypomina "obrony Częstochowy" - zauważa Szymkowiak.

Według eksperta Canal+ odejście Traore dało też Lechii spory atut, jeśli chodzi o ustawienie taktyczne rywali gdańskiego zespołu.

- Wiadomo, że odprawy w drużynach przeciwnych były prowadzone z naciskiem "uwaga na Traore". Teraz biało-zieloni są trudniejsi w rozczytaniu ich poczynań na boisku, co może ułatwić im narzucenie rywalom własnego sposobu prowadzenia gry - zaznacza były reprezentant Polski.

W Lechii nie widać braku Traore? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Ekspert Canal+ Mirosław Szymkowiak: Lechia Gdańsk bez Abdou Razacka Traore trudniejsza do rozgryzienia
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX