Sport.pl

"Czy Lechia Gdańsk...?", czyli pięć ważnych pytań przed meczem z Lechem Poznań

Meczem z Lechem Poznań piłkarze Lechii Gdańsk wejdą w decydującą część sezonu 2012/2013. Spotkanie przy Bułgarskiej powinno dać odpowiedź na pięć ważnych pytań dotyczących gdańskiego zespołu.
Pytanie 1: Czy Lechia odzyska skuteczność?

Skuteczność, skuteczność i jeszcze raz skuteczność. To w niej, a właściwie w jej braku, tkwi klucz do tego, że biało-zieloni w meczach z Piastem Gliwice i Wisłą Kraków zdobyli nie sześć, a tylko jeden punkt. W obu spotkaniach to gdańszczanie prowadzili grę i spychali rywali do defensywy. Jednak mimo tego w Gliwicach gdańszczanie po raz pierwszy tej wiosny musieli przełknąć gorzką pigułkę porażki, natomiast z "Białą Gwiazdą" tylko bezbramkowo zremisowali. Dlaczego? Ponieważ nie wykorzystali ani jednej z wielu dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. W meczu z Lechem w piątek biało-zieloni mogą mieć zaledwie kilka, a może nawet tylko jedną sytuację. Jeśli podopieczni Bogusława Kaczmarka myślą o korzystnym rezultacie przy Bułgarskiej, nie mogą pozwolić sobie na marnowanie stuprocentowych sytuacji. Poza tym ewentualny brak strzelonej bramki w trzecim meczu z rzędu może zwiastować symptomy kryzysu w ofensywie, który może dopaść Lechię w końcówce sezonu.

Pytanie 2: Czy Lechia nie przestraszy się Lecha?

Kapitan gdańskiej drużyny, Łukasz Surma, bezbramkowy remis z Wisłą tłumaczył dużą bojaźnią w polu karnym rywali i skupieniem się na asekuracji w defensywie. - Wisła to taka drużyna, która potrafi jedną akcją przesądzić o wyniku meczu - tłumaczył Surma. Jeśli biało-zieloni nie chcą wracać z Poznania bez punktów, nie mogą przestraszyć się Lecha. Choć to wicelider ekstraklasy, to zespół Mariusza Rumaka nie jest pozbawiony wad. Potrzeba tylko odwagi, by wysoko zaatakować poznaniaków od początku meczu. Tak, jak pokazały to jesienią Legia Warszawa i Śląsk Wrocław, które szybko strzelały gole Lechowi i później odnosiły przekonujące zwycięstwa (3:1 Legia i 3:0 Śląsk). Gdańszczanie nie muszą więc bać się Lecha, bo nie jest on taki straszny, jak go malują, jak przekonuje w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Radosław Gilewicz.

Pytanie 3: Czy Julian Ripoli będzie miał "wejście smoka"?

Po raz pierwszy w kadrze meczowej na spotkanie biało-zielonych w tej rundzie znalazł się nowy nabytek Lechii, Julian Ripoli. Włoski młodzian, choć cały czas dopiero dochodzi do optymalnej dyspozycji, może być gdańską tajną bronią na Lecha. Ofensywny pomocnik ma być w drużynie trenera Kaczmarka klasyczną "dziesiątką" - graczem, który będzie odpowiedzialny za budowanie akcji w ataku. Niezły drybling i soczysty strzał z lewej nogi mają być największymi atutami Włocha. Być może szkoleniowiec Lechii da Ripoliemu zagrać kilkanaście minut w piątkowym spotkaniu. A nuż włoski gracz będzie miał w Lechii prawdziwe "wejście smoka", jak wcześniej zdarzało się to Bediemu Buvalowi czy w zeszłym sezonie Sebastianowi Maderze i w swoim debiucie strzeli bramkę? W końcu numer 10 na koszulce, jaki wybrał sobie Ripoli, do czegoś zobowiązuje.

Pytanie 4: Czy Lechia włączy się jeszcze do walki o europejskie puchary?

Mimo nie najlepszego początku rundy wiosennej w wykonaniu Lechii (tylko sześć punktów w pięciu meczach), gdańszczanie wciąż mają szansę zająć miejsce dające prawo gry w europejskich pucharach. Ich strata po 20. kolejce do trzeciego w tabeli Górnika Zabrze to zaledwie pięć punktów. Zwycięstwo w Poznaniu, przy korzystnych wynikach spotkań sąsiadów gdańszczan w tabeli, może dać Lechii solidnego kopa w górę tabeli. A jak przekonuje Mirosław Szymkowiak, Lechię stać na to, by sezon zakończyć na podium ekstraklasy.

Pytanie 5: Czy Lechia wygra na wyjeździe?

W rundzie jesiennej postawa Lechii w meczach wyjazdowych budziła respekt. Podopieczni trenera Kaczmarka wygrali aż pięć spotkań poza Gdańskiem i byli gorsi tylko od... Lecha, który "w delegacji" wygrywał siedem razy. W tym roku lechiści tak skuteczni na wyjazdach już nie są, bo tylko zremisowali z Polonią Warszawa i przegrali z Piastem. Szansą na podreperowanie dorobku będzie piątkowe spotkanie w Poznaniu. Bo o ile gracze Mariusza Rumaka grają świetnie na wyjazdach, to w Poznaniu prezentują się dramatycznie słabo. Z dotychczasowych dziewięciu spotkań przed własną publicznością "Kolejorz" wygrał tylko dwa. Czy gdańszczanie postarają się, by bilans meczów Lecha przy Bułgarskiej był jeszcze gorszy?

Jak Lechia odpowie na pięć pytań? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Komentarze (1)
"Czy Lechia Gdańsk...?", czyli pięć ważnych pytań przed meczem z Lechem Poznań
Zaloguj się
  • solarinio00

    Oceniono 8 razy 6

    Jeśli obrońcy i pomocnicy Lecha zagrają dyskretnie jak z Pogonią to Lechii ciężko będzie wywieść chociaż 1 pkt. Zwłaszcza, że w formie jest Tonev z Lovrenciscem ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX