Trener Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek o pozytywach meczu z Lechem Poznań: Wilki chciały rozszarpać resztki jelenia, ale się nie daliśmy

Bogusław Kaczmarek

Bogusław Kaczmarek (Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta)

- Co ja miałem powiedzieć tym chłopakom w szatni, jak schodziliśmy w przerwie z trójką w plecy? Na szczęście w krótkim czasie udało się na tyle wpłynąć na morale zespołu, że choć wilki czekały na rozszarpanie resztek leżącego jelenia, to im się to nie udało - mówi trener Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek po porażce w Poznaniu z Lechem 2:4.
Po pierwszej połowie wydawało się, że będzie dużo gorzej, gdyż Lech prowadził aż 3:0 (relację czytaj TUTAJ). Jednak po przerwie piłkarze Lechii wzięli się w garść i uniknęli pogromu, a nawet zmniejszyli rozmiary porażki. Czy szkoleniowiec biało-zielonych znalazł po tym meczu jakieś pozytywy?

- Podstawowy jest taki, że w przerwie, w ciągu kilku minut, udało się na tyle dźwignąć morale zespołu, że choć wilki czekały już tylko na rozszarpanie resztek leżącego jelenia, to jakoś udało nam się tego uniknąć - mówi trener Kaczmarek w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Nie pamiętam z mojej trenerskiej kariery, żeby mój zespół przegrywał do przerwy 0:3, jeśli coś takiego miało kiedyś miejsce, to musiało być dawno temu. Z reguły jeśli po pierwszych 45 minutach ktoś prowadzi różnicą trzech goli, to w drugiej połówce dokłada dwie-trzy brameczki i jest pogrom. Takie mecze jak Liverpool - Milan w finale Ligi Mistrzów [Milan do przerwy prowadził 3:0, ale Liverpool wyrównał i wygrał po serii rzutów karnych], czy z czasów przedpotopowych Korea Północna - Portugalia [podczas mistrzostw świata w 1966 roku Koreańczycy po kilkunastu minutach prowadzili 3:0, by przegrać 3:5], to tylko wyjątki potwierdzające regułę. Dlatego fakt, że udało nam się podnieść i w drugiej połowie nie byliśmy łatwym celem na strzelnicy jest dla mnie bardzo ważny. Tym bardziej że mam w drużynie wielu młodych zawodników - podkreśla szkoleniowiec, który dostrzega również inne plusy.

- Cieszy mnie fakt, że byliśmy lepsi od Lecha pod względem przygotowania fizycznego, w drugiej połowie i w końcówce wyglądaliśmy na tle rywala naprawdę dobrze. Niewiele brakowało, aby mecz miał w końcówce niesamowitą dramaturgię [przy stanie 1:3 świetnych sytuacji na zdobycie kontaktowej bramki nie wykorzystali Rafał Janicki oraz Adam Duda], ale nie ma co gdybać. Zadowolony jestem również z postawy Wojtka Zyska [po raz pierwszy grał w meczu ekstraklasy od 1. minuty] oraz Maćka Kostrzewy [debiut w ekstraklasie]. Obaj zagrali bardzo poprawnie i na pewno w następnych meczach dostaną kolejne szanse. Może to źle zabrzmi, ale dla nas to jest runda przejściowa, w której chcę przetestować jak najwięcej młodych zawodników. Całą ewentualną krytykę wobec tych chłopców biorę na siebie. Taką wybraliśmy drogę i konsekwentnie nasz plan realizujemy, nawet jeśli miałoby się to dla mnie zakończyć utratą pracy, choć ja i tak do końca swojej aktywności zawodowej zostanę w Lechii. Kiedyś będący w podobnej sytuacji Feyenoord przegrał z PSV Eindhoven 0:10. Taka firma! Musieli to jakoś w Rotterdamie przeżyć, a dziś zbierają owoce. Zdaję sobie sprawę, że w naszej grze brakuje jakości i dojrzałości, ale takie są realia i w tej chwili nic na to nie poradzimy - podsumowuje trener Kaczmarek.

Zobacz także
  • Lechia Gdańsk straciła cztery bramki. Po raz czwarty po powrocie do ekstraklasy
  • Łukasz Surma jeszcze jako gracz Lechii Gdańsk Łukasz Surma z Lechii Gdańsk o meczu z Lechem Poznań: W pierwszej połowie graliśmy zawstydzająco
  • Przegrany mecz Lechii Gdańsk w Poznaniu z Lechem NA ZDJĘCIACH

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa