Sport.pl

Piłkarz Lechii Gdańsk Jarosław Bieniuk: Kręci mnie gra na giełdzie

Jarosław Bieniuk z Lechii Gdańsk ma niecodzienne hobby. Lubi grać na giełdzie. - Jestem na plusie - mówi Bieniuk.
Skąd w ogóle u Bieniuka zainteresowanie giełdą?

- To było jak jeszcze grałem w Amice Wronki. Zainspirował mnie kolega z drużyny, Darek Gęsior. On mocno się tym interesował. Jak młody człowiek zaczyna zarabiać dobre pieniądze, to zastanawia się, co z nimi zrobić. W pewnym momencie rzeczywiście mocno się w to zaangażowałem. Na pewno jednak nie można określić tego jako hobby. To nie zabawa, tylko inwestowanie pieniędzy. Tego się nie robi dla przyjemności. Owszem, można z giełdowania czerpać radość, to sprawia przyjemność, ale z tym nie ma żartów, bo można stracić spore pieniądze - mówi obrońca biało-zielonych w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim".

Gry na giełdzie Bieniuk nie traktuje jako rozrywki. Obserwowanie giełdowych tendencji, słupków, sprzedaż akcji to sposób na umiejętne inwestowanie pieniędzy.

- Zabawa w giełdę to nie jest tylko inwestowanie w akcje. To są również fundusze inwestycyjne i inne rzeczy. I tu na pewno było duże tąpnięcie. A tak zaczyna już po kryzysie wszystko lepiej wyglądać. Chociaż do dużych zarobków to przede mną jeszcze daleka droga. Niestety, jednak kryzys dał znać o sobie w różnych odsłonach - dodaje defensor biało-zielonych.

Cały artykuł przeczytasz na stronie "Dziennika Bałtyckiego" .

Czy gra na giełdzie to dobry pomysł na zarabianie pieniędzy? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: