Sport.pl

Ile bramek musi strzelić Lechia Gdańsk, żeby wygrać mecz?

W siedmiu meczach rundy wiosennej piłkarze Lechii Gdańsk strzelili już dziewięć goli. Nie przełożyło się to jednak na liczbę wygranych spotkań, bo tych, po niedzielnej porażce biało-zielonych z Jagiellonią Białystok, gdańszczanie wciąż mają tylko jedno.
Choć do ofensywy biało-zielonych można mieć sporo zastrzeżeń, to gdańszczanie mimo wszystko wiedzą, jak umieścić piłkę w bramce rywali. Dali temu dowód dziewięć razy w rundzie wiosennej (średnio 1,3 gola na mecz). Podopieczni Bogusława Kaczmarka w rundzie rewanżowej gole strzelali Polonii Warszawa, Pogoni Szczecin, Koronie Kielce, Lechowi Poznań i Jagiellonii. Jedynie w dwóch spotkaniach - z Piastem Gliwice i Wisłą Kraków - nie znaleźli sposobu na defensywę rywali, choć okazje do pokonania bramkarzy tych zespołów mieli liczne.

Żeby odnieść jedyne, póki co, w tej rundzie zwycięstwo, Lechia musiała wbić przeciwnikom aż trzy bramki. Było to w spotkaniu z Koroną Kielce, które biało-zieloni wygrali na PGE Arenie 3:2, a gole strzelili wówczas Paweł Buzała, Marcin Pietrowski i Adam Duda. Jeden zdobyty gol nie wystarczył, żeby wygrać z Polonią i Pogonią (oba te mecze gdańszczanie zremisowali 1:1), zaś dwa trafienia do bramki rywali nie dały zwycięstw z Lechem (porażka 2:4) i Jagiellonią (przegrana 2:3).

Dla porównania w rundzie jesiennej biało-zieloni strzelili 21 goli w 15 meczach (średnia niewiele wyższa niż na wiosnę, bo 1,4 gola na jedno spotkanie) i odnieśli siedem zwycięstw. Jedna bramka wystarczyła podopiecznym Kaczmarka, by wygrać z Koroną w Kielcach czy z Ruchem w Chorzowie. Z kolei dwa strzelone gole dawały gdańszczanom trzy punkty w starciach z Pogonią, Lechem, Jagiellonią czy Widzewem Łódź. Dzięki trzem trafieniom do siatki biało-zieloni zwyciężyli zaś w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Czy bramki Lechii w końcu zaczną przynosić jej zwycięstwa? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: