Katastrofa Lechii Gdańsk. Porażka na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała

Lechia

Lechia (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

Piłkarze Lechii Gdańsk nie wygrali szóstego kolejnego meczu w ekstraklasie. Tym razem w beznadziejnym stylu przegrali na PGE Arenie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2.
Przed spotkaniem kierownictwo gdańskiego klubu uhonorowało Piotra Wiśniewskiego (przed tygodniem rozegrał we Wrocławiu setny mecz w ekstraklasie - wszystkie w barwach Lechii) oraz Piotra Brożka, dla którego spotkanie z Podbeskidziem było z kolei meczem nr 200 w ekstraklasie. To były jednak miłe złego początki...

W pierwszej połowie zawodnicy obu zespołów zaserwowali nielicznie przybyłej publiczności (oficjalnie 9954 widzów) katastrofalne widowisko. Gra toczyła się w ślamazarnym tempie, a składne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. Inicjatywa należała do Lechii, ale z częstszego posiadania piłki nie wynikało praktycznie nic. Dość powiedzieć, że biało-zieloni oddali raptem dwa celne strzały (oba zza pola karnego), w tym jeden w miarę groźny - uderzenie Pawła Buzały odbił na róg bramkarz gości Richard Zajac. W końcówce pierwszej połowy okazję na zdobycie gola miał jeszcze Piotr Wiśniewski, który wykonywał rzut wolny z 18 metrów podyktowany za faul na beznadziejnie grającym Adamie Dudzie. Jednak strzał "Wiśni" poszybował tuż nad poprzeczką.

Jeszcze skromniej wyglądały aktywa Podbeskidzia, które na połowie Lechii przebywało niezwykle rzadko. Jedynym pomysłem gości w ofensywie były długie piłki na najlepszego snajpera Roberta Demjana (11 goli w tym sezonie, z czego siedem w rundzie wiosennej - to tylko o jedną bramkę strzeloną mniej niż wszyscy ofensywni piłkarze Lechii razem wzięci!). Jednak zagrożenia dla bramki Michała Buchalika nie było z tego żadnego.

Goście przed meczem wiedzieli już, że swoje mecze wygrali zarówno bezpośrednio wyprzedzająca ich w tabeli Pogoń Szczecin (2:1 z Koroną Kielce), jak i zamykający tabelę GKS Bełchatów (1:0 na wyjeździe z Polonią Warszawa). W drugiej połowie, wykorzystując kompletną bezsilność Lechii, postanowili więc zagrać nieco odważniej. Nagroda przyszła w 63. minucie. Rzut rożny wykonywał Marcin Wodecki, Buchalik zaspał w bramce, a Tomasz Górkiewicz przepchnął w polu bramkowym Deleu i z najbliższej odległości wbił piłkę do bramki.

Lechia próbowała odrobić straty, ale jej gra wciąż była tragicznie nieporadna. Konsekwentni w obronie goście bez najmniejszych problemów rozbijali większość ataków gospodarzy już 30-40 metrów przed bramką, a kiedy lechistom udawało się przedostać w pole karne to - eufemistycznie rzecz ujmując - kopali się w czoło. Za karę w 73. min stracili drugiego gola. Słaby strzał Marko Cetkovicia Buchalik odbił wprost pod nogi Damiana Chmiela, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Zupełnie zrezygnowaną Lechię do ataku niespodziewanie poderwał rozgrywający zaledwie drugi mecz w ekstraklasie Przemysław Frankowski (w 57 min zmienił Dudę). Młody pomocnik biało-zielonych po dobrym dośrodkowaniu Deleu popisał się znakomitym uderzeniem głową i zdobył kontaktową bramkę. Jednak na wyrównanie zabrakło czasu, a przede wszystkim umiejętności i pomysłu.

Warto zauważyć, że w spotkaniu tym zadebiutował w Lechii kolejny junior, niespełna 18-letni Damian Kugiel.

Dlaczego Lechia nie wygrywa meczów? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Zobacz także
  • Adam Gołuński Młode wilki z Lechii Gdańsk atakują. Kto będzie rewelacją rundy wiosennej?
  • Jak nastolatkowie z Lechii Gdańsk w świat ruszali
  • PGE Arena w Gdańsku The Fields of Athenry i milionowe długi, czyli burzliwy rok PGE Areny Gdańsk

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa