Sport.pl

Jarosław Bieniuk z Lechii Gdańsk po porażce z Podbeskidziem Bielsko-Biała: Pretensje możemy mieć tylko do siebie

Piłkarze Lechii Gdańsk nie wygrali szóstego meczu z rzędu. W sobotę przegrali na PGE Arenie - pokonało ich 2:1 broniące się przed spadkiem Podbeskidzie Bielsko-Biała. - Pretensje możemy mieć tylko do siebie - przyznał po spotkaniu obrońca bało-zielonych Jarosław Bieniuk.
Po spotkaniu trener gdańszczan Bogusław Kaczmarek porównał swoich piłkarzy do świętego Mikołaja. - Podbeskidziu bramki sprezentowaliśmy, jakby to szósty grudnia - mówił szkoleniowiec biało-zielonych na pomeczowej konferencji prasowej.

Trudno się z nim nie zgodzić, bo pierwszego gola Lechia znów straciła po stałym fragmencie gry. To już jedenasta bramka stracona w ten sposób przez gdańszczan w tym sezonie.

- Pierwszą bramkę straciliśmy z drugiego metra po stałym fragmencie gry. W takich sytuacjach każdy kryje indywidualnie swojego zawodnika. Tu odpowiedzialny jest ten, kto kryje strzelca gola - mówił po spotkaniu Bieniuk w rozmowie z portalem lechia.pl. - Gdybyśmy grali w strefie, to można zrzucić stratę takiej bramki na barki obrony.

W końcówce meczu kapitan Lechii został przesunięty do ataku, aby walczyć o górne piłki.

- W ostatnich minutach szukaliśmy szans w drugich podaniach dlatego musiałem pójść do przodu. Nie ukrywam jednak, że wolałbym grać do końca meczu w obronie i bronić wyniku korzystnego. W tej chwili jest to nie istotne. Przegraliśmy mecz u siebie i powinniśmy mieć pretensje wyłącznie do siebie - podkreślił Bieniuk.

Czy Lechia w końcu poprawi grę przy stałych fragmentach? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Jarosław Bieniuk z Lechii Gdańsk po porażce z Podbeskidziem Bielsko-Biała: Pretensje możemy mieć tylko do siebie
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX