Trener Ruchu Chorzów Jacek Zieliński wie, jak grać z Lechią Gdańsk. W swojej karierze przegrał z nią tylko raz

W niedzielę na mecz z Lechią Gdańsk nad morze zawita drużyna Ruchu Chorzów. Atutem niebieskich jest osoba trenera Jacka Zielińskiego, któremu w meczach z biało-zielonymi idzie nie najgorzej.
Zieliński w swojej karierze trenerskiej przeciwko Lechii w ekstraklasie występował jako szkoleniowiec Polonii Warszawa, Lecha Poznań i w obecnym sezonie w Ruchu. Zielińskiemu zazwyczaj wiodło się w spotkaniach z biało-zielonymi. W rozgrywkach sezonu 2008/2009 Zieliński zjawił się w Gdańsku wraz z Polonią Warszawa i udało mu się wówczas bezbramkowo zremisować z Lechią. Bezbramkowymi remisami kończyły się również mecze sezonu 2009/2010, kiedy Zieliński gościł w Gdańsku wraz z zespołem Lecha, a także w sezonie 2010/2011, gdy ponownie jako opiekun Polonii grał z Lechią nad morzem.

Oprócz trzech bezbramkowych remisów Zieliński w ekstraklasie zdążył jeszcze trzykrotnie pokonać biało-zielonych - w sezonie 2009/2010, kiedy Lech wygrał w Poznaniu z Lechią 2:1 dzięki golom Bartosza Bosackiego i Sławomira Peszki (dla Lechii trafił Sergejs Kožans) oraz w minionym sezonie, gdy z Zielińskim na ławce trenerskiej Polonia dwa razy pokonała Lechię - 1:0 u siebie po bramce Bruno oraz 3:1 w Gdańsku po hat-tricku Edgara Caniego (bramkę dla Lechii strzelił Abdou Razack Traore).

Zieliński z Lechią w ekstraklasie przegrał tylko raz - w obecnym sezonie, kiedy biało-zieloni zgarnęli trzy punkty w spotkaniu na stadionie przy ul. Cichej po bramce Kacpra Łazaja.

Zieliński dwa razy spotykał się z Lechią również na zapleczu ekstraklasy. W sezonie 2005/2006 jako trener Piasta Gliwice w ówczesnej II lidze w Gdańsku bezbramkowo zremisował z biało-zielonymi, a w rewanżu w Gliwicach "przejechał się" po gdańszczanach, wygrywając aż 5:1. Bramki dla Piasta strzelali wówczas Adam Banaś, Mirosław Budka, Stanisław Wróbel, Dariusz Solnica i Adam Kompała. Honorowego gola dla Lechii zdobył Grzegorz Król.

Jak Ruch pod wodzą Jacka Zielińskiego spisze się w meczu z Lechią? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »