Sport.pl

Oceny piłkarzy Lechii Gdańsk za mecz z Ruchem Chorzów. Najlepsi Deleu, Paweł Buzała i rezerwowi. Katastrofa Piotra Brożka

Po szalonym meczu, w którym piłkarze Lechii Gdańsk zremisowali z Ruchem Chorzów 4:4, na najwyższe noty zasłużyli Deleu, Paweł Buzała oraz rezerwowi - Grzegorz Rasiak i Adam Duda. Wręcz katastrofalnie zaprezentował się Piotr Brożek, nie lepsi byli jego koledzy ze środka defensywy. Trojmiasto.sport.pl ocenia biało-zielonych w skali 1-6.
Michał Buchalik (2,5). Przy straconych bramkach teoretycznie nie miał nic do powiedzenia, ale nic nie dał też od siebie, szczególnie przy golu Marka Zieńczuka mógł zachować się lepiej. Do poprawy gra nogami.

Deleu (4). Brazylijsko-gdańskie pendolino. Jeden z nielicznych piłkarzy polskiej ekstraklasy, który potrafi celnie dośrodkować w pełnym biegu. Piękna asysta przy golu Piotra Wiśniewskiego i sporo dwójkowych akcji z Ricardinho, większość zakończona albo dobrą wrzutką, albo wywalczeniem rzutu rożnego. Bardzo dobry występ.

Krzysztof Bąk (1). Kiedy zespół traci cztery gole, ocena dla środkowego obrońcy nie może być inna, choć problem z grą defensywną dotyczy całej drużyny.

Jarosław Bieniuk (1,5). Jak wyżej plus pół punktu za asystę przy golu Adama Dudy.

Piotr Brożek (1). Katastrofa. Współwinny utraty wszystkich bramek dla Ruchu. Pasywny, wolny, leniwy, żeby nie powiedzieć wyleniały. Oprócz fatalnej gry w defensywie nic nie dawał też w ofensywie, jego wypady do przodu bardziej groziły kontrami Ruchu, niż realnie zagrażały rywalowi. W takiej formie nie ma prawa zbliżać się do boiska. Gdyby nie skala ocen, w jakiej się poruszamy, zasługiwałby na zero.

Ricardinho (3,5). Znów długimi momentami irytował, ale tym razem strzelił przynajmniej piękną bramkę i przy pomocy Deleu kilka razy rozerwał obronę rywali. Ma jednak wielkie problemy z ostatnim podaniem i wyborem najbardziej korzystnego wariantu akcji. Zazwyczaj wybiera ten najgorszy.

Marcin Pietrowski (2). Słaby występ. Bez błysku w ataku, zagrał tylko jedną kluczową piłkę do przodu, po której Wiśniewski obsłużył Buzałę (ten nie wykorzystał sytuacji sam na sam). Pasywny także w destrukcji.

Łukasz Surma (3,5). Miał udział przy dwóch pierwszych bramkach dla Lechii. Przy pierwszej zaczął akcję dobrym podaniem, przy drugiej zaliczył kluczowy przechwyt - zresztą niejedyny w meczu. Starał się pchać akcję zespołu do przodu, był też blisko zdobycia bramki. Jeden z niewielu jasnych punktów zespołu.

Piotr Wiśniewski (2,5). Starał się brać ciężar gry na siebie, strzelił gola, zagrał kilka ładnych podań do przodu. Ale potrafił też zniknąć na kilka minut z pola widzenia.

Mateusz Machaj (2). Grał ambitnie, ale brakowało jakości. Kolejny bezbarwny występ.

Paweł Buzała (3,5). Bardzo aktywny, nieprawdopodobnie ambitny, w końcówce chyba tylko on wierzył jeszcze, że Lechia może ten mecz zremisować. I to on miał kluczowy udział przy bramkach na 3:4 i 4:4. Gdyby jeszcze wykorzystał idealną sytuację przy stanie 2:1...

Grzegorz Rasiak (4). Bardzo pozytywna zmiana, zdobył gola, miał szansę na dwa kolejne. Zasłużył na to, aby w kolejnych meczach dać mu szansę na dłuższe występy.

Adam Duda (4). Również wniósł sporo ożywienia, no i strzelił piękną bramkę piętą.

Przemysław Frankowski - grał zbyt krótko, aby go ocenić

Kto był według ciebie najlepszym piłkarzem Lechii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Oceny piłkarzy Lechii Gdańsk za mecz z Ruchem Chorzów. Najlepsi Deleu, Paweł Buzała i rezerwowi. Katastrofa Piotra Brożka
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX