Sport.pl

Deleu z Lechii Gdańsk: Przyjedzie moja mama i dzięki temu naładuję baterie i będę grał jeszcze lepiej

Prawy obrońca Lechii Gdańsk Luiz Carlos Santos (popularny Deleu) nie może się doczekać przyjazdu swojej mamy, która będzie mu gotować tradycyjne brazylijskie potrawy. - Teraz gram na sto procent, a dzięki mamie naładuję akumulatory i będę dawał z siebie dwieście - zapowiada Deleu.
Trojmiasto.sport.pl po ostatnim meczu z Ruchem Chorzów wystawiło Deleu w skali od 1 do 6, solidną czwórkę (wszystkie oceny znajdziesz TUTAJ). Pokazuje to, że nawet przy czterech straconych bramkach, prawy obrońca Lechii prezentuje na tyle wysoki poziom, że ponownie uznany został za jednego z lepszych zawodników na boisku. Brazylijczyk, mimo że z meczu na mecz udowadnia swoją wysoką formę, od indywidualnych pochwał wolałby wraz z drużyną w końcu wygrać w T-Mobile Ekstraklasie.

- Mecz z Ruchem z jednej strony zakończył się pozytywnie, bo odrobiliśmy straty i w ostatnich minutach doprowadziliśmy do remisu 4:4, z drugiej jednak znowu tracimy punkty i nie wygrywamy na PGE Arenie. Końcówka była dobra i mogła się kibicom podobać, ale mimo wszystko potrzebne są nam punkty. Jest to już nasz ósmy mecz bez zwycięstwa z rzędu i nasza sytuacja zaczyna być nieciekawa. To boli - mówi w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Deleu.

Mimo że Brazylijczyk należy do linii defensywnej, nie zawinił przy żadnym golu strzelonym przez Chorzowian. Deleu jednak bierze odpowiedzialność za wynik i każdego straconego gola traktuje jako porażkę całego zespołu.

- Nigdy nie powiem złego słowa na kolegów z drużyny. Wygrywamy i przegrywamy razem. Cieszę się, że udawało mi się powstrzymywać ataki Ruchu, ale też odpowiadam za utratę goli i brak zwycięstwa, i trzech punktów - dodaje piłkarz biało-zielonych.

Prawy obrońca w Gdańsku gra od sezonu 2010/2011. W pierwszym sezonie zachwycano się nim, jednak rok później stał się kozłem ofiarnym porażki 0:1 w meczu Pucharu Polski z III-ligową Limanovią. Trener Tomasz Kafarski odesłał piłkarza do drużyny rezerw. Po zmianie na stanowisku szkoleniowca Deleu ponownie grał w podstawowym składzie. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu Brazylijczyk nie mógł być pewny swojej przyszłości w klubie. Zdecydowano się wpisać do umowy klauzulę, która automatycznie przedłużałaby kontrakt z piłkarzem, gdy ten w pierwszej drużynie rozegra odpowiednią liczbę minut. Deleu od 11. kolejki wystrzelił z formą i od tego momentu pewne było, że bez problemu rozegra 1350 minut, koniecznych do wypełnienia zapisów umowy. W ostatnich meczach (pomijając pojedynek z Legią w Warszawie, w którym cały zespół zagrał beznadziejne zawody) piłkarz z Ameryki Południowej prezentował wysoki poziom i wielokrotnie uznawany był za jednego z najlepszych zawodników na boisku. Deleu jest niezwykle wierzącym człowiekiem i swoją zwyżkę formy tłumaczy pomocą Boga.

- Bardzo pomaga mi Bóg. Pracuję tak samo ciężko, ale widocznie moje modlitwy są wysłuchiwane i otrzymuje konieczną pomoc. Mam nadzieję, że forma się jeszcze długo utrzyma - dodaje z uśmiechem Deleu. - Pomaga również moje nastawienie. Na każdy mecz wychodzę z ogromną potrzebą zwycięstwa. Jeśli bym grał z Barceloną czy Realem i miał tylko jeden procent szans na zwycięstwo, to walczyłbym o to z całych sił i gryzł trawę, aby pokonać te 99 procent - mówi Deleu.

Brazylijczyk po każdym meczu analizuje swoją grę i przyznaje, że denerwuje się, patrząc na swoje błędy.

- Zawsze oglądam swoje mecze i patrzę, jak grałem. Zazwyczaj się denerwuję, ale gdy widzę, że źle podałem np. sześć razy, to w kolejnym spotkaniu chce mieć już tylko cztery błędy i tak coraz mniej. Jak zobaczę, że źle się ustawiłem, to sam siebie pytam, jak mogłem tak zrobić - tłumaczy Deleu.

Za około dwa tygodnie do Gdańska przyjeżdża mama piłkarza. Obrońca Lechii nie kryje radości, że w końcu zje tradycyjne brazylijskie potrawy.

- Mama przyjedzie i będzie gotowała mi obiady, więc naładuję baterie i będę jeszcze lepiej grał. Teraz walczę na sto procent, a będę dzięki temu na dwieście! Każdy musi czasami uzupełnić akumulatory. Rodzina jest dla mnie najważniejsza - zapewnia zawodnik.

Uważasz, że Deleu utrzyma tak wysoką formę? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Deleu z Lechii Gdańsk: Przyjedzie moja mama i dzięki temu naładuję baterie i będę grał jeszcze lepiej
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX