Pech Marcina Pietrowskiego z Lechii Gdańsk. Nie zagra do końca sezonu

Wszystko wskazuje na to, że mecz z Widzewem Łódź był ostatnim występem Marcina Pietrowskiego w tym sezonie. Kluczowy piłkarz Lechii Gdańsk doznał kontuzji i czeka go dłuższa przerwa.
Pietrowski to objawienie tego sezonu, niespodziewanie został jednym z liderów Lechii, a jego menedżer Marek Citko już teraz wspomina, że ma dla swojego piłkarza, któremu kończy się kontrakt w Gdańsku, kilka ofert z Polski i zagranicy. Pietrowski opuścił w tym sezonie zaledwie trzy mecze, wszystkie z powodu kartek.

Kłopoty ze zdrowiem Pietrowskiego zaczęły się już w spotkaniu z Ruchem Chorzów. Gracz Lechii zszedł z boiska w 76. minucie zmieniony przez Grzegorza Rasiaka. Trener gdańszczan Bogusław Kaczmarek zapytany po meczu o przyczynę tej zmiany wskazał zgłoszony w przerwie uraz Pietrowskiego. Nie okazał się on jednak na tyle poważny i Pietrowski znalazł się w pierwszym składzie podczas poniedziałkowego spotkania z Widzewem. I w nim nie dane mu było jednak wytrwać do końcowego gwizdka. Defensywny pomocnik Lechii w 67. minucie został zastąpiony przez Mateusza Machaja.

Tym razem rokowania wobec Pietrowskiego nie są pomyślne. Jak wykazały wyniki badań, które gracz Lechii przeszedł po powrocie do Gdańska, Pietrowski nabawił się urazu mięśnia przywodziciela i wszystko wskazuje na to, że nie zdąży wyleczyć kontuzji do końca sezonu.

W ostatnim czasie z podobnym problemem zmagał się w Lechii Sebastian Madera. Stoper Lechii kontuzji doznał w meczu rundy jesiennej z Legią Warszawa i do gry powrócił dopiero w poprzednim tygodniu (wystąpił w spotkaniu III-ligowych rezerw gdańskiej drużyny).

Brak Pietrowskiego będzie drugim osłabieniem zespołu w meczu przeciwko GKS Bełchatów (sobota, godz. 13.30). Przeciwko bełchatowianom zagrać nie będzie mógł również Deleu, który w meczu z Widzewem obejrzał swoją czwartą żółtą kartkę w obecnym sezonie.

Czy Lechia poradzi sobie bez Pietrowskiego? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »