Sport.pl

Deleu z Lechii Gdańsk: Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec sezonu

Kontuzja uda wyeliminowała Deleu z gry w meczu z Zagłębiem Lubin. Czy uraz nie pozwoli Brazylijczykowi zagrać także przeciwko Górnikowi Zabrze? - Mam nadzieję, że to nie jest dla mnie koniec sezonu - mówi obrońca Lechii Gdańsk w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.
Deleu kontuzji mięśnia dwugłowego nabawił się w meczu z Lechem w Poznaniu. Uraz pogłębił się na tyle, że po rozruchu przed wyjazdem zespołu na mecz do Lubina Brazylijczyk, zamiast wsiąść do autokaru, musiał zostać w Gdańsku. - Żałuję, że nie mogę jechać z kolegami do Lubina, ale z kontuzją bardziej bym im przeszkadzał, niż pomagał - mówi Brazylijczyk w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Ale na pewno będę im kibicować sprzed telewizora, więc będą mieli moje wsparcie - dodaje z uśmiechem.

Deleu liczy, że pozostali koledzy poradzą sobie w meczu z Zagłębiem. - Dla mnie najważniejsze jest to, żeby Lechia wygrywała, a nie kto jest na boisku. Dlatego mimo iż Chris Oualembo jest moim rywalem do miejsca w składzie, to cieszę się, że jest w dobrej formie i może pomóc drużynie w odniesieniu zwycięstwa. A nie da się ukryć, że to dla nas i dla Zagłębia "mecz za sześć punktów". Bo choć nie grozi nam spadek ani puchary, to przecież walczymy o to, żeby być bliżej czołówki tabeli, a nie gdzieś w dole. Dzieli nas tylko jeden punkt, więc nie możemy pozwolić sobie na to, by odpuścić - zaznacza brazylijski obrońca Lechii.

Dla Deleu końcówka sezonu ekstraklasy może oznaczać przyspieszone wakacje. Nie wiadomo bowiem, czy obrońca Lechii zdąży wyleczyć kontuzję do niedzielnego meczu z Górnikiem Zabrze.

- Mam nadzieję, że sezon dla mnie jeszcze się nie skończył. A nawet gdyby, to nie zamierzam odpoczywać od piłki. Skoro nie będę mógł zagrać, to poświęcę się innym rzeczom, np. analizie moich dotychczasowych występów. Jestem dla siebie najbardziej surowym krytykiem i rzadko kiedy podoba mi się to, jak zagrałem w danym meczu. Jeśli w jednym spotkaniu miałem np. cztery straty, to pytam się siebie: "Didi, czemu zrobiłeś cztery straty, a nie trzy?". A jak w kolejnym wyjdą trzy, to zastanawiam się, czemu nie dwie. I tak cały czas, by dojść do perfekcji. Dlatego nie będę próżnował, tylko robił wszystko, by nawet mimo kontuzji stawać się coraz lepszym piłkarzem - zdradza Deleu.

Deleu może być jeszcze lepszym piłkarzem? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: