PGE Arena grobowcem Lechii Gdańsk. Zaledwie sześć zwycięstw w 30 meczach!

Od kiedy piłkarze Lechii Gdańsk przenieśli się na PGE Arenę, zapomnieli, jak się zwycięża na własnym stadionie. Na 30 meczów rozegranych u siebie w dwóch ostatnich sezonach, wygrali zaledwie sześć i zdobyli raptem 33 procent punktów możliwych do wywalczenia. Gorzej u siebie nie gra nikt w ekstraklasie.
Od momentu powrotu do ekstraklasy (sezon 2008/09) Lechia radziła sobie na własnym stadionie - starym i wysłużonym obiekcie przy ul. Traugutta - bardzo dobrze. Ostatni sezon przed przenosinami na PGE Arenę biało-zieloni zakończyli z bilansem ośmiu zwycięstw, trzech remisów i czterech porażek, zdobyli więc 27 na 45 możliwych punktów. Wynik więcej niż przyzwoity. Nowy, wielki stadion zbudowany z myślą o Euro 2012, miał się stać twierdzą nie do zdobycia. Stało się zupełnie inaczej.

Lechia zawiodła już na inaugurację PGE Areny (remis 1:1 z Cracovią), nie lepiej było w kolejnych miesiącach. Biało-zieloni wygrywali u siebie od wielkiego dzwonu, ani razu nie udało im się wygrać dwóch meczów z rzędu! W sezonie 2011/12 pokonali w Gdańsku Górnika Zabrze (2:1 w 6. kolejce), Ruch Chorzów (1:0 w 15. kolejce) oraz (1:0 z Legią Warszawa w 29. kolejce). Co ciekawe, za każde zwycięstwo odpowiadał inny szkoleniowiec (kolejno Tomasz Kafarski, Rafał Ulatowski oraz Paweł Janas) i doszło do tego, że po Euro 2012 najwięcej zwycięstw jako trener odniósł na PGE Arenie... Vicente del Bosque, selekcjoner reprezentacji Hiszpanii (jego zespół wygrał z Irlandią 4:0 oraz Chorwacją 1:0).

To niezbyt wyśrubowane osiągnięcie obecny szkoleniowiec Lechii Bogusław Kaczmarek przebił dopiero w 18. kolejce zakończonego w niedzielę sezonu. Wygrana z Koroną Kielce 3:2 była trzecim i ostatnim zwycięstwem na PGE Arenie. Wcześniej Lechia pokonała Lecha Poznań (2:0 w 6. kolejce) oraz Widzew Łódź (2:0 w 12. kolejce). Ponadto biało-zieloni mieli jeszcze pięć remisów oraz siedem porażek. W sumie wywalczyli więc u siebie zaledwie 14 punktów na 45 możliwych, co stanowi 31 procent skuteczności. Statystyka mocno wstydliwa.

Przez dwa lata Lechia wygrała na PGE Arenie tylko sześć meczów, zdobyła 30 pkt, strzeliła 32 gole, straciła 40. Ze wszystkich drużyn ekstraklasy identyczny bilans punktowy na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów ma tylko Podbeskidzie Bielsko-Biała, ale "Górale" mają nieco lepszy bilans bramkowy - 33:38. Od momentu przenosin na PGE Arenę, Lechia jest więc - biorąc pod uwagę mecze u siebie - najgorszym zespołem ekstraklasy.

Nie potrafią tego wytłumaczyć ani zawodnicy, ani kolejni trenerzy. Obecny szkoleniowiec biało-zielonych z rozbrajającą szczerością przyznał tylko po ostatnim meczu z Górnikiem, że gdyby Lechia na własnym stadionie odniosła tyle samo zwycięstw co na wyjeździe (siedem), dziś mogłaby szykować się do europejskich pucharów. Święta prawda, tyle że fakty są dla jego zespołu brutalne.

Dla porównania na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów na własnym stadionie najlepiej punktowały zespoły Legii Warszawa (66), Śląska Wrocław (60) oraz Lecha Poznań (58).

Jak zespoły ekstraklasy punktowały u siebie w dwóch ostatnich sezonach

Legia Warszawa: 28+38 = 66

Śląsk Wrocław: 29+31 = 60

Lech Poznań: 34+24 = 58

Korona Kielce: 26+31 = 57

Górnik Zabrze: 30+23 = 53

Jagiellonia Białystok: 32+18 = 50

Polonia Warszawa: 30+20 = 50

Ruch Chorzów: 30+17 = 47

Zagłębie Lubin: 24+23 = 47

Wisła Kraków: 23+21 = 44

Widzew Łódź: 21+22 = 43

GKS Bełchatów: 23+17 = 40

Podbeskidzie Bielsko-Biała: 18+12 = 30

Lechia Gdańsk: 16+14 = 30

Pogoń Szczecin (15 meczów): 23

Piast Gliwice (15 meczów): 20

Cracovia (15 meczów): 13

ŁKS Łódź (15 meczów): 9

Co jest przyczyną klątwy PGE Areny? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: