Sport.pl

Bramkarz Dolcanu Ząbki Rafał Leszczyński: Wiem, że Lechia Gdańsk jest mną zainteresowana

Jednym z celów transferowych Lechii Gdańsk przed nowym sezonem ekstraklasy jest sprowadzenie bramkarza. Kandydatem do gry w biało-zielonych barwach jest golkiper Dolcanu Ząbki Rafał Leszczyński. - Optymistycznie podchodzę do tego tematu, ale sprawa transferu jest odległa - mówi Leszczyński w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.
W ubiegłym sezonie wydawało się, że biało-zieloni nie będą mieli kłopotu z obsadą pozycji bramkarza. Numerem jeden między słupkami bramki Lechii miał być Sebastian Małkowski, w kolejce na swoją szansę oczekiwać mieli Michał Buchalik i Bartosz Kaniecki, zaś nauki przy bardziej doświadczonych kolegach pobierać miał Patryk Sobczak. Piłkarski los boleśnie zweryfikował jednak plany Lechii. Małkowski z powodu kontuzji stracił cały sezon, zaś Kanieckiego uraz wykluczył z gry na długie miesiące (ostatecznie były bramkarz Widzewa Łódź w sezonie 2012/2013 zagrał zaledwie w sześciu spotkaniach).

W bramce Lechii z konieczności stał zatem Buchalik, który, delikatnie rzecz ujmując, nie był silnym ogniwem zespołu prowadzonego przez Bogusława Kaczmarka i swoimi występami nie zasłużył na to, by w przyszłym sezonie to jemu powierzyć rolę pierwszego bramkarza.

Gdańszczanie szukają zatem wzmocnień na pozycji golkipera, a ich uwagę przykuł 21-latek z Dolcanu Ząbki Rafał Leszczyński. Ma on za sobą świetny sezon w I lidze (zagrał w 31 meczach drużyny z podwarszawskiej miejscowości), co zauważył trener młodzieżowej kadry Polski Marcin Dorna, powołując go do szerokiej składu reprezentacji U-21. Główne atuty Leszczyńskiego to odważna gra na przedpolu i świetna gra nogami - czyli coś, czego bramkarzom Lechii w ostatnich sezonach brakowało. Czy jest zatem szansa, by Leszczyński w przyszłym sezonie grał w ekstraklasie w biało-zielonych barwach?

- Potwierdzam, że było zainteresowanie ze strony Lechii jeszcze w trakcie sezonu - mówi Leszczyński w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Ze mną osobiście nikt się z Gdańska nie kontaktował, ale wiem, że do klubu wpłynęło pismo w mojej sprawie. Póki co jednak, większych konkretów w kwestii mojego ewentualnego przejścia do Lechii nie ma. Poza tym, to wszystko działo się jeszcze wówczas, kiedy Lechię prowadził pan trener Kaczmarek. A czy trener Probierz również będzie mnie widział w swoim zespole? Tego nie wiem - zastanawia się bramkarz Dolcanu Ząbki.

W sprawie ewentualnego przejścia Leszczyńskiego niewiele zdradza także menedżer piłkarza. - Oficjalnej oferty z Lechii w sprawie Rafała nie otrzymaliśmy - wyjaśnia Kamil Burzec, dyrektor sportowy firmy Profus Management, reprezentującej interesy piłkarza. - Pojawiło się jednak wstępne zapytanie i mogę powiedzieć, że ten temat "żyje". Na razie w kwestii ewentualnego przejścia Leszczyńskiego do Lechii nie mogę powiedzieć nic bardziej konkretnego - dodaje Burzec.

Kwestią, która może stanąć na drodze do transferu Leszczyńskiego do Lechii, może być jednak nie tylko odmienna koncepcja nowego szkoleniowca Lechii. Za Leszczyńskiego klub z Gdańska musiałby bowiem zapłacić. - Mój kontrakt z Dolcanem jest jeszcze ważny przez dwa lata, więc w tej sprawie dogadać musiałaby się i Lechia, i Dolcan. Gdyby jednak pojawiła się przede mną szansa gry w ekstraklasie, to ja zapatruję się na nią z dużym optymizmem i potraktowałbym ją jako duże wyzwanie w mojej karierze - zaznacza Leszczyński.

Leszczyński sprawdziłby się w Lechii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: