Sport.pl

Japoński dziennikarz na meczu Lechii: Matsui to big star. Będzie najazd naszych kibiców

Debiut Daisuke Matsui w barwach Lechii Gdańsk, w spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, z trybun PGE Areny obserwowało czterech gości z Japonii. - To jeszcze nie są kibice, ale po takich występach na pewno się tu pojawią. Matsui to w naszym kraju "big star" - mówi dziennikarz gazety "El Golazo" Tomohito Hirasawa.
Hirasawa pojawił się na meczu Lechia - Podbeskidzie w towarzystwie japońskiego menedżera Matsui oraz dwóch kolegów piłkarza.

- Moim najlepszym kumplem jest Takafumi Akahoshi z Pogoni Szczecin, ale oczywiście znam też Matsui i innych Japończyków grających w Polsce - mówił jeden z nich. - Podoba nam się na stadionie w Gdańsku, będziemy tu przyjeżdżać częściej - zapewniał.

On pojawił się na stadionie prywatnie, za to do pracy przyjechał Hirasawa. To dziennikarz piłkarskiej gazety "El Golazo", która ukazuje się w Japonii trzy razy w tygodniu. Do Polski pofatygował się głównie dla Matsui, choć odwiedził również innych japońskich piłkarzy grających w naszym kraju.

Matsui? Będzie jeszcze lepszy

- Matsui to w Japonii wciąż bardzo duże nazwisko, wielka gwiazda - podkreśla Hirasawa. - Kiedy wyjechał do Bułgarii, trochę straciliśmy go z oczu, ale po transferze do Lechii zainteresowanie jego osobą od razu wzrosło. Gdańsk to od kilku lat popularne miasto wśród japońskich turystów, po Euro 2012 świadomość, gdzie znajduje się to miejsce, znacząco wzrosła. Na dodatek macie wspaniały stadion, w Japonii tak pięknych obiektów jak PGE Arena nie ma. To wszystko sprawiło, że decyzja mogła być tylko jedna - jadę do Gdańska zrobić reportaż o Matsui, a także o klubie, w którym gra - podkreśla dziennikarz.

W przerwie meczu (Lechia przegrywała 0:1) pytany o występ Matsui wypowiedział prorocze słowa. - Wygląda dobrze, widać, że będzie wyróżniającym się piłkarzem ligi. Ale zapewniam cię, że on jeszcze nie pokazał nawet połowy swoich umiejętności. Nie wiem, czy uda mu się to jeszcze w tym meczu, bo ewidentnie nie jest jeszcze na 100 proc. przygotowany fizycznie. Kiedy osiągnie pełnię formy, będzie błyszczał, nie mam co do tego wątpliwości - zapewniał Hirasawa.

W drugiej połowie Matsui niemal w pojedynkę rozmontował zespół z Bielska-Białej. Zdobył dwie bramki i zaprezentował kilka popisowych zagrań. Gdyby nie gapiostwo gdańskiego zespołu w samej końcówce, Lechia wygrałaby 2:1. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

A nie mówiłem!

Po meczu japoński dziennikarz triumfował: - A nie mówiłem! Ale powiem ci coś jeszcze - to jeszcze nie jest jego maks. On naprawdę może grać dużo lepiej - zapewniał. - Do Japonii na pewno już dotarła ta informacja, moi rodacy uwielbiają śledzić na livescore mecze z udziałem naszych piłkarzy. Nie mam wątpliwości, że już niedługo na PGE Arenie przeżyjecie najazd japońskich kibiców - śmiał się Hirasawa.

Trochę mniej entuzjazmu wykazywał, kiedy zapytaliśmy go o poziom meczu, choć i tak starał się być kurtuazyjny.

- Nie było to może wielkie spotkanie, poza zagraniami Matsui mało było fajerwerków, ale całe widowisko było fajne. Kibice Lechii super dopingowali swój zespół przez cały mecz. Widać, że polska liga oparta jest na przygotowaniu fizycznym, wybieganiu, walce. W Japonii gra się trochę inaczej, szybciej, piłkarze są świetnie wyszkoleni technicznie i bardzo ruchliwi. Matsui czasami nie mógł znaleźć wspólnego języka z kolegami, chociaż parę fajnych akcji z lewym obrońcą rozegrał [Christopher Oualembo]. To jego najlepszy kumpel w zespole? Nie dziwi mnie to, widać, że lubią ze sobą grać. Ogólnie debiut Matsui wypadł super. Po tym meczu chyba nie ma wątpliwości, że Lechia zrobiła dobry ruch, biorąc go do zespołu - podsumował dziennikarz z Japonii.

Czy Matsui będzie największą gwiazda rozgrywek? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Który piłkarz strzeli w tym sezonie najwięcej goli dla Lechii?
Więcej o:
Komentarze (16)
Japoński dziennikarz na meczu Lechii: Matsui to big star. Będzie najazd naszych kibiców
Zaloguj się
  • jarsza

    Oceniono 94 razy 88

    Gostek z Japonii właściwie przed emeryturą bez przygotowania fizycznego (bo to było widać) - jest najlepszy na boisku i to nie o klasę ale o dwie od pozostałych. Jego zagrania były za szybkie i za inteligentne dla pozostałych graczy Lechii, będzie chłop musiał zaniżyć sobie poziom żeby go ktoś tam zrozumiał. Lechia wyglądała beznadziejnie - jedyna nadzieja, że są jeszcze w mocnym treningu i z czasem coś się poprawi.

  • macq84

    Oceniono 30 razy 30

    Zaimponował mi. Wyglądało, że słania się już na nogach, a dwie bramy zapakował :)

  • mmassive

    Oceniono 37 razy 27

    Na miejscu włodarzy Lechii zacząłbym szukać personelu mówiącego po japońsku. Na stadionie wyodrębnić "sektor japoński". Ciekawe co z "kartami kibica"?

  • avichi90pl

    Oceniono 62 razy 20

    Po jednym meczu nie ma co oceniać zawodnika, przypomnę chociażby przykład Meliksona, na początku grał starał się i był świetny, a potem spuścił z tonu jak widział jak tutaj się gra. Dobrze że Matsui grał w reprezentacji Japonii, przynajmniej nie będziemy musieli czytać na temat spekulacji, że będzie grał u Nas. Podchodzę sceptycznie do tego zawodnika (32 lata to dużo), ale życzę Mu jak najlepiej ;)

  • raskolnikov74

    Oceniono 21 razy 15

    Jak będzie za dobry, to pójdzie za rok do jakiegoś Hannoveru czy Taczanka Baku za milion euro.

  • cezar85

    Oceniono 13 razy 9

    dla Japończyków wypad do Polski

    to jak podróż w czasie

  • lesiu53

    Oceniono 6 razy 4

    a kto im sprzeda bilety bez karty kibica

  • szamanpilki7

    0

    Ciekawe jak zaprezentuje się w następnych spotkaniach. "Czar Kwitnącej Wiśni" u mnie na blogu :
    pozielonejtrawie.blog.pl/2013/07/24/ekstraklasowy-weekend-kolejka-pierwsza/

  • babusiek83

    Oceniono 6 razy -2

    No,Gdańszczanie musicie się cieszyć z takiego transferu.Tylko że na swoje nieszczęście zagracie w drugi wtorek z Barceloną w najmocniejszym składzie.Boję się że ten mecz może wam trochę zepsuć humor.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX