Sport.pl

Pięć pozytywów po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała

Miało być pewne zwycięstwo na inaugurację, a skończyło się jak zawsze - stratą punktów po golu w ostatniej akcji. Trojmiasto.sport.pl znalazło jednak pięć pozytywów po meczu Lechii Gdańsk z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Błysk Matsui

Przed meczem z drużyną z Bielska-Białej można się było zastanawiać, czy Matsui będzie piłkarzem na miarę swojego CV i godnym następcą Abdou Razacka Traore. Jeśli ktoś miał co do tego wątpliwości, to występ byłego reprezentanta Japonii rozwiał je niczym mocny nadmorski wiatr. Matsui z ekstraklasą przywitał się z przytupem i to pomimo, że od ok. 60. minuty fizycznie wyglądał bladziutko. Ale nawet człapiący Matsui potrafił dwukrotnie wcisnąć piłkę do siatki Podbeskidzia, w sytuacjach, w których jego koledzy mogliby mieć trudności z trafieniem w bramkę. Japończyk pokazał, że może być sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem i to on w kolejnych meczach może być tym graczem, który najczęściej będzie podawał koło ratunkowe reszcie zespołu. Niewykluczone więc, że wkrótce Lechię będzie można rozpatrywać pod kątem "matsuidependencii".

Cichy bohater Dawidowicz

W zeszłym sezonie zadebiutował u trenera Bogusława Kaczmarka w końcówce sezonu i zdążył zagrać w sumie przez 70 minut w meczach z Zagłębiem Lubin i Górnikiem Zabrze. Jednym meczem z Podbeskidziem przebił to "osiągnięcie", bo na boisku przebywał przez 90 minut. I nie był to czas stracony. Choć Dawidowicz to dopiero 18-latek, to na odpowiedzialnej pozycji defensywnego pomocnika momentami grał jak rutyniarz - przede wszystkim inteligentnie ustawiał się na boisku i w odbiorze był praktycznie bezbłędny. Po pierwszym meczu biało-zielonych można śmiało powiedzieć, że obok Sebastiana Madery to najlepszy "czyściciel" w drużynie.

Żółta koszulka dla Pietrowskiego

Ocena występu Pietrowskiego w meczu z Podbeskidziem nastręczała sporo trudności. Z jednej strony, biorąc pod uwagę fakt, jak pomocnik Lechii grał w ubiegłym sezonie, można było spodziewać się po nim ciut więcej. Z drugiej, defensywny gracz biało-zielonych był obok Matsui jednym z najaktywniejszych piłkarzy gdańskiej drużyny w ataku. Pokazywał się do gry "na ścianę", a przede wszystkim umiał dograć prostopadłą piłkę. To właśnie po dobrym podaniu Pietrowskiego padła pierwsza bramka dla Lechii. Pietrowski starał się również "zbierać" piłki, które wybijali przed pole karne obrońcy Podbeskidzia i zaskakiwać strzałami z dystansu. Póki co były one mocno niecelne, ale gdy "Jedi" ustabilizuje nieco celownik, to kto wie, czy nie zaskoczy w tym sezonie takimi bramkami, jak w ubiegłym sezonie w spotkaniu z Koroną Kielce. Na razie trojmiasto.sport.pl wręcza mu, może trochę na wyrost, żółtą koszulkę lidera drugiej linii Lechii. Oczywiście zaraz po Matsui.

Udane zmiany Michała Probierza

W meczu z Podbeskidziem nowy szkoleniowiec Lechii miał nosa, wpuszczając w drugiej połowie Piotra Grzelczaka i Przemysława Frankowskiego (na boisku pojawił się jeszcze Patryk Tuszyński, ale wszedł na kilka minut). Obaj piłkarze wnieśli do gry znacznie więcej niż Adam Duda i Mateusz Machaj i dzięki nim Lechia częściej gościła w polu karnym Podbeskidzia, niż było to w pierwszych 45 minutach spotkania. Czy któryś z nich w kolejnym meczu z Ruchem Chorzów dostanie szansę na grę od pierwszych minut? Najbliżej pierwszej jedenastki jest Frankowskiemu i dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, jeśli to on rozpocznie piątkowe spotkanie w Chorzowie w wyjściowym zestawieniu. Np. za Mateusza Machaja.

Charakter

Na pomeczowej konferencji trener Probierz jako jeden z pozytywów wymienił charakter drużyny, która po stracie bramki podniosła się i była w stanie odrobić straty. Biało-zieloni, choć długo zanosiło się na to, że mecz z bielszczanami zakończą się porażką, spotkanie zakończyli z punktem. A sekundy dzieliły ich od tego, by sięgnąć po trzy. W ubiegłym sezonie z 13 meczów, w których gdański zespół tracił bramkę jako pierwszy, lechiści tylko w czterech przypadkach zdołali odwrócić losy spotkania i zejść z boiska z co najmniej remisem (dwukrotnie z GKS Bełchatów i raz z Zagłębiem Lubin) lub zwycięstwem (Widzew Łódź).

Co podobało Ci się w grze Lechii w spotkaniu z Podbeskidziem? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Który piłkarz strzeli w tym sezonie najwięcej goli dla Lechii?
Więcej o: