Sport.pl

Lechia Gdańsk została skrzywdzona przez sędziego? "Gol Telichowskiego prawidłowy"

W ostatniej akcji meczu Lechia Gdańsk straciła bramkę, strzeloną przez Błażeja Telichowskiego, która pozbawiła gdańszczan wygranej z Podbeskidziem Bielsko-Biała. W momencie dośrodkowania piłkarz gości był jednak na spalonym. Czy gol powinien więc zostać uznany? - Jak najbardziej - przekonuje ekspert sędziowski Canal+ Sławomir Stempniewski.
- W przypadku gola gracza Podbeskidzia słusznie zastosowano nowy przepis o spalonym, który zmienił się jakiś czas temu - mówi Stempniewski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - W tym przypadku piłka w pole karne zagrywana była z rzutu wolnego z dużej odległości. Wówczas Telichowski rzeczywiście był na pozycji spalonej, ale po drodze piłkę głową dotknął jeszcze Paweł Dawidowicz. Piłka zagrywana była z dalszej odległości, więc gracz Lechii miał możliwość jej kontrolowanego wybicia. To, że zrobił to nieudolnie i spadła ona pod nogi rywala, nie może być usprawiedliwieniem. Zagranie piłkarza gdańskiej drużyny należy uznać za celowe, a wówczas o spalonym mowy być nie może. Gdyby piłka była zagrywana z bliska, kiedy zawodnik nie miałby czasu na reakcję i odbiłaby się ona od niego rykoszetem, trafiając potem do gracza drużyny przeciwnej, wtedy jest spalony - wyjaśnia ekspert Canal+.

Inną kontrowersją, również z udziałem Telichowskiego, była sytuacja z 83. minuty, kiedy obrońca Podbeskidzia bez piłki kopnął Przemysława Frankowskiego. Arbiter spotkania, Daniel Stefański, pokazał mu za to żółtą kartkę. Czy kara dla Telichowskiego nie była zbyt łagodna i sędzia nie powinien wyrzucić go z boiska?

- To zagranie Telichowskiego było mocno nieroztropne. Piłkarz mógł liczyć się z tym, że sędzia może odesłać go do szatni i gdyby tak się stało, to nie miałby powodów do pretensji. Arbiter uznał jednak, że nie było tam nadmiernej agresji i nie było to kopnięcie, a raczej zahaczenie rywala. Żółta kartka jak najbardziej słuszna, a można powiedzieć, że na granicy czerwieni. Gdyby była kartka pomiędzy żółtą a czerwoną, taka trochę różowa, to sędzia mógłby ją pokazać Telichowskiemu - tłumaczy Stempniewski.

Zgadzasz się z argumentacją Sławomira Stempniewskiego? Podyskutuj na Facebooku trojmiasto.sport.pl! »


Więcej o:
Komentarze (7)
Lechia Gdańsk została skrzywdzona przez sędziego? "Gol Telichowskiego prawidłowy"
Zaloguj się
  • piotrus8268

    Oceniono 55 razy 29

    dobrych mamy ekspertów sędziowskich. to jakaś spółka, oni nigdy nie widzą błędów sędziów, nawet gdy widzą je wszyscy, i na każdy najdurniejszy mają 'wytłumaczenie'

  • swedzi_mnie_palec

    Oceniono 40 razy 22

    O bramce Grzelczaka ani słowa. A powinno być 3:2 dla Lechii.

  • el_kooba

    Oceniono 46 razy 20

    Zacznijmy od tego, że liniowy nie mógł widzieć spalonego Telichowskiego, bo był fatalnie ustawiony. Znając niechęć Stempniewskiego do Lechii i jego zamiłowanie do wybielania arbitrów komunikat dla mnie jest jasny. Telichowski może i strzelił prawidłowego gola, ale w tym momencie meczu nie powinno go już po prostu być na boisku. Czerwona kartka za taki boiskowy bandytyzm była tak ewidentna, że nie ma usprawiedliwienia dla jej niepokazania. Telichowski chciał zrobić Frankowskiemu krzywdę. Celował tak, żeby bolało. To, że mu się nie udało uszkodzić kolana młodego Lechisty, to przypadek.
    Zresztą na pytanie "czy Lechia została skrzywdzona" odpowiedź jest jednoznaczna. Wystarczy przypomnieć nieuznaną bramkę Grzelczaka, czy odgwizdanie spalonego Dudy w momencie, kiedy dwóch Lechistów wychodziło na jednego bramkarza Podbeskidzia w pierwszej połowie. Stefański przytulił od Michniewicza odpowiednią kasę, bo i tak wie, że skoro pozbyto się Siejewicza i zawieszono Musiała, to jego nikt nie ruszy.

  • online-viewer

    Oceniono 8 razy 6

    Warto by było w ramach rzetelnej informacji dodać, że w 77 minucie Grzelczak zdobył prawidłową bramkę, która nie została uznana z powodu odgwizdania spalonego a w 1 połowie Duda wychodził do sytuacji sam na sam również po nieprawidłowo odgwizdanym spalonym (nie oddał strzału, bo był gwizdek)

    "zagranie Telichowskiego było mocno nieroztropne". A zachowanie sędziego, który nie zapytał liniowego było jakie? Rozstropne? Nieroztropne? Pobłażliwe? Niesprawiedliwe? Warto może oceniać też zachowania sędziów a nie tylko piłkarzy.

  • bobros

    Oceniono 21 razy 5

    Dokładnie, zgadzam się z przed mówcami. Lechia została OKRADZIONA w tym meczu. Rzygać się chce jak się takie ściemy ogląda. W dodatku przy bramce Grzelczaka sędzia pedał miał ułatwione zadanie bo Grzelczak stał razem z obrońcą tuż przed linią pola karnego !!! ZŁODZIEJE !!!

  • askt

    Oceniono 9 razy -1

    I tak złoty nocnik dalej nie daje wygranej, moze z Barcelona sie uda :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX