Sport.pl

Deleu po wygranej z Siarką Tarnobrzeg: W przerwie w szatni było "grubo"

Brazylijczyk Deleu z Lechii Gdańsk po wygranym meczu z Siarką Tarnobrzeg w ramach 1/16 finału Pucharu Polski 2:0 przyznał, że zespół mocno odczuł trudy długiej podróży, ponadto nie pomagała twarda płyta boiska. W przerwie meczu mocno do zespołu przemówił natomiast trener Michał Probierz, co pozytywnie wpłynęło na zawodników i ostateczny wynik.
Lechia po słabej pierwszej połowie i poprawnej drugiej części gry pokonała dobrze prezentującą się Siarkę i awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski. W meczu 1/8 finału rozgrywek biało-zieloni zmierzą się z Wisłą Kraków.

Początek spotkania nie należał do podopiecznych trenera Michała Probierza, jednak w przerwie szkoleniowiec biało-zielonych wstrząsnął zawodnikami, którzy powrócili do dobrego stylu z poprzednich spotkań m.in. z Cracovią na PGE Arenie.

- Ważne, że spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem. Początek nie był jakiś wybitny w naszym wykonaniu, powiem jednak, że murawa z pewnością nie pomagała. Płyta boiska była twarda. Dramat. Dawno nie byłem już tak zmęczony po meczu - mówi w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Deleu. - Podróż na mecz z pewnością też jakoś na nas wpłynęła, dało się odczuć zmęczenie, ważne jednak, że mimo problemów potrafimy zdecydowanie wygrywać - dodaje.

Obrońca Lechii przyznał, że w przerwie w szatni nie było piłkarzom do śmiechu.

- W pierwszej połowie nie graliśmy tego, co zakładaliśmy. Druga to już lepsza postawa i gra jak ta "ostatnia" Lechia. W szatni w przerwie było naprawdę "grubo", trener stanowczo wyjaśnił, jak mamy grać, to pokazuje, że szkoleniowiec wie jak z nami rozmawiać, bo w drugiej części wyszliśmy zmotywowani, ustawieni i zdecydowanie zwyciężyliśmy - zdradza Brazylijczyk.

Czy Lechię stać na sukces w Pucharze Polski? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: