Trener Lechii Gdańsk Michał Probierz o meczu z Legią Warszawa: Gdyby mogli, to by w ogóle z nami nie grali

Lechia Gdańsk zagra w sobotę na wyjeździe z Legią Warszawa, która zaaferowana jest walką o Ligę Mistrzów. To spotkanie ma pokazać, na co tak naprawdę stać biało-zielonych w tym sezonie. - Do końca tak jednak nie będzie z jednego prostego powodu: Legia najchętniej w ogóle tego meczu by nie grała - mówi trener Lechii Michał Probierz.
Klub ze stolicy jest właśnie w trakcie najważniejszego dwumeczu ostatnich kilkunastu lat i spotkanie z Lechią siłą rzeczy będzie przez Legię potraktowane jako zło konieczne. W pierwszym meczu ostatniej rundy eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów "Wojskowi" zremisowali w Bukareszcie ze Steauą 1:1, a rewanż, wart wiele milionów euro, odbędzie się już we wtorek. Siłą rzeczy trener Jan Urban wystawi więc na spotkanie z Lechią (sobota, godz. 20.30) głównie rezerwowych. Nieco innego zdania jest jednak szkoleniowiec biało-zielonych Michał Probierz, który uważa, że Legia nie ma aż tak szerokiej kadry, żeby w meczu z Lechią zagrali sami zmiennicy.

- Oglądałem przed telewizorem mecz Legii w eliminacjach do Ligi Mistrzów, ale wnioski zostawię dla siebie. Trener Urban nie ma do dyspozycji 35 piłkarzy, jest ich ok. 20. W tym są też kontuzjowani, więc część z tych, którzy zagrali w Bukareszcie, musi z nami zagrać. Np. defensywy w całości nie zmienią, bo nie za bardzo mają kim grać, może wejść tylko Tomasz Brzyski i ewentualnie Mateusz Cichocki - podkreśla Probierz. - Zdajemy sobie sprawę, że mamy sporo spotkań przed sobą, a mecz z Legią może być weryfikacją naszego miejsca w szeregu. Do końca tak jednak nie będzie z jednego prostego powodu: Legia najchętniej w ogóle tego meczu by nie grała, jakby mogła, to by go zwyczajnie przełożyła - zaznacza szkoleniowiec biało-zielonych.

Trener Probierz w analizie przeciwnika może skorzystać z własnego doświadczenia i znajomości wielu piłkarzy Legii z pracy w poprzednich klubach.

- Praktycznie cała linia obrony Legii to zawodnicy, których już prowadziłem. Jakub Rzeźniczak, Łukasz Broź, Jakub Wawrzyniak to są chłopaki, których miałem w Widzewie Łódź. Dodatkowo Marek Saganowski w ŁKS Łódź. Piłkarzy kilku tam znam, ale nie ma to większego znaczenia, bo w Warszawie i tak wszyscy żyją spotkaniem ze Steauą, więc ich postawa to niewiadoma - nie ma wątpliwości Probierz. - Jankowi [Urbanowi - trenerowi Legii] kibicowałem w środę i będę kibicował we wtorek, ale to, co dzieje się teraz u nich i jakie mają problemy, zupełnie mnie nie interesuje - zaznacza szkoleniowiec Lechii.

W sobotnim meczu pod dużym znakiem zapytania stoi występ kontuzjowanego Pawła Dawidowicza, w czwartek nie trenował też Jarosław Bieniuk. Ale on z Legią raczej wystąpi.

W Gdańsku pojawił się w środę nowy testowany napastnik Rafał Kujawa. Trener Probierz nie podjął jeszcze decyzji, czy ten zawodnik znajdzie miejsce w zespole.

- Kujawa wciąż u nas trenuje, a na ewentualne zatrudnienie jakiegoś piłkarza mamy czas do 30 sierpnia. Mamy jeszcze kilku zawodników na oku. Jest już mało czasu, ale spokojnie podchodzimy do tematu - tłumaczy szkoleniowiec.

Probierz w środę widziany był w Gdyni na meczu Arki z Flotą Świnoujście, jednak nie chciał zdradzić, czy szczególnie przypatrywał się któremuś piłkarzowi żółto-niebieskich. Przed sezonem głośno było o zainteresowaniu Lechii Brazylijczykiem Marcusem da Silva, jednak napastnik Arki podjął decyzję, że zostaje w gdyńskim klubie.

Jakim wynikiem zakończy się sobotni mecz Legia - Lechia?