Paweł Dawidowicz z Lechii Gdańsk: Dobrze, że trener opieprza nas na treningach

Młody piłkarz Lechii Gdańsk Paweł Dawidowicz przez wielu uznawany jest za jedno z odkryć T-Mobile Ekstraklasy. W sobotnim meczu z Legią Warszawa z pewnością zagrałby w pierwszym składzie, ale z powodu drobnego urazu jego występ stoi pod znakiem zapytania. Początek spotkania o godz. 20.30.
Mimo kontuzji mięśnia dwugłowego trener Lechii Michał Probierz zabrał Dawidowicza do Warszawy. Czy 18-letni pomocnik zagra, okaże się tuż przed meczem.

- Bardzo chciałbym zagrać, w końcu mecz z Legią to zawsze coś wyjątkowego. Teraz przed nami dwa spotkania z wymagającymi przeciwnikami [w następnej kolejce Lechia zmierzy się z Górnikiem Zabrze], w których musimy udowodnić, że zasługujemy na wysokie miejsce w tabeli. Zobaczymy, jak zagramy z teoretycznie lepszymi drużynami - mówi Dawidowicz w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - To na razie początek, nie ma co popadać w samozachwyt. Trzeba grać tak dalej i zdobywać punkty - dodaje.

Dawidowicz zadebiutował w ekstraklasie w poprzednim sezonie, ale wystąpił tylko w dwóch spotkaniach pod sam koniec rozgrywek - z Zagłębiem Lubin oraz Górnikiem Zabrze. W obu wchodził z ławki rezerwowych. U trenera Probierza jest absolutnie podstawowym zawodnikiem zespołu - w czterech dotychczasowych meczach w lidze nie opuścił boiska nawet na minutę.

- Trener mi zaufał, dał mi szansę i dzięki temu moja pewność siebie mocno wzrosła - podkreśla młody piłkarz. - Teraz muszę tylko potwierdzać to w każdym meczu. Mam też spore wsparcie starszych kolegów, mocno pomagają mi Jarek Bieniuk czy Piotrek Wiśniewski. Wszyscy mamy wspólny cel, więc oczywiste i logiczne jest, że trzeba sobie pomagać także poza boiskiem - podkreśla Dawidowicz, który mimo zaufania, jakim darzy go szkoleniowiec, nieraz jest mocno rugany na treningach.

- To dobrze, że trener nas opieprza, przynajmniej nikt nie wpadnie w samozachwyt i nie zacznie gwiazdorzyć. Nie mam z tym żadnego problemu - zaznacza Dawidowicz.

Czy Dawidowicz to największe odkrycie obecnego sezonu? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Jakim wynikiem zakończy się sobotni mecz Legia - Lechia?