Sport.pl

Sebastian Małkowski: Nikt nie broni karnych na linii. 90 procent bramkarzy wychodzi do przodu

Bramkarz Lechii Gdańsk Sebastian Małkowski w meczu z Koroną Kielce aż trzy razu stawał do obrony rzutu karnego. W jednym przypadku udało mu się odbić piłkę, ale sędzia Daniel Stefański uznał, że za szybko ruszył się z linii i zarządził powtórkę. - Myślę, że to był przełomowy moment meczu. Gdyby sędzia nie nakazał powtórki, to byśmy wygrali 4:0 albo 5:0 - mówił po spotkaniu Malkowski.
Mecz zakończył się remisem 2:2, a goście oba gole strzelili z rzutów karnych wykonywanych przez Michała Janotę. Pierwszego z nich Małkowski obronił, ale sędzia zarządził powtórkę.

- Sędzia najpierw mówił, że to ja wyszedłem za wcześnie z bramki, a potem zmienił zdanie, że któryś z naszych piłkarzy za szybko wbiegł w pole karne - twierdził po meczu bramkarz Lechii w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim". - Nikt nie broni karnych na linii. 90 procent bramkarzy wychodzi do przodu i te jedenastki nie są powtarzane. Myślę, że to był przełomowy moment meczu. Gdyby sędzia nie nakazał powtórki, to byśmy wygrali ten mecz 4:0 albo 5:0 - zaznaczył Małkowski i dodał, że ta sytuacja wcale go nie zdeprymowała.

- Jeszcze bardziej chciałem obronić, przy powtórce byłem już bardzo nabuzowany. Nie wytrzymałem i rzuciłem się do boku, a powinienem poczekać na to, co zrobi Janota. Niestety, sportowa złość w tym momencie wzięła górę. Piłkarz Korony zachował się jak cwaniak i zrobił "podcinkę", a bramkarze tego nie lubią. Przy ostatnim karnym zmienił już ustawienie i myślałem, że zmieni róg, ale strzelił w ten sam, co wcześniej - podsumował Małkowski.

Czy powinna być powtórka rzutu karnego? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Komentarze (10)
Sebastian Małkowski: Nikt nie broni karnych na linii. 90 procent bramkarzy wychodzi do przodu
Zaloguj się
  • zlosliwy.janek

    Oceniono 18 razy 4

    Czy Pan Piłkarz może wyjaśnić w jaki sposób powtórka karnego w 14 minucie przeszkodziła Lechii w strzeleniu jeszcze tych 4 czy 5 bramek przez kolejne 76 minut?
    Jak ktoś ryzykuje, łamiąc przepisy, musi się liczyć z karą, tak jest zawsze i wszędzie, a uzasadnienie, że ktoś inny nie został ukarany jest na poziomie toku rozumowania pięciolatka w przedszkolu.

  • rezun-one

    Oceniono 8 razy 0

    Czyżby pan sędzia był za młody by oglądać słynne obrony Dudka w LM?
    Jeśli będzie taka interpretacja przepisów to nigdy nie wychowamy następców.

  • maszar

    Oceniono 37 razy -13

    "Nikt nie broni karnych na linii. 90 procent bramkarzy wychodzi do przodu "
    czyżby pozostałe 10 % cofało się za linię, wgłąb bramki??? karkołomna teoria...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX