Sport.pl

Grzegorz Mielcarski: W grze Lechii widoczny był brak Matsui

- Lechia ma zbyt wąską kadrę, żeby brak takiego piłkarza jak Matsui nie był widoczny. Tym bardziej że rywale podchodzą teraz do meczów z gdańskim zespołem zupełnie inaczej niż na początku sezonu - mówi były reprezentant Polski, ekspert Canal+ Grzegorz Mielcarski.
Lechia po dobrym początku sezonu (po 5. kolejce była nawet liderem), dostała zadyszki i nie wygrała żadnego z sześciu ostatnich spotkań.

- Być może zawodnicy pomyśleli, że ten mechanizm, który rozpędził się po meczu z Barceloną będzie już nie do zatrzymania. Ale rywale nauczyli się tej nowej Lechii, zaczęli inaczej podchodzić do meczów z tym zespołem i pojawiły się kłopoty - mówi Mielcarski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. Według niego duże znaczenie miała absencja w kilku meczach Japończyka Daisuke Matsui.

- Lechia ma zbyt wąską kadrę, aby brak kogoś takiego jak Matsui nie był widoczny - zaznacza były zawodnik FC Porto. - W zespole trenera Probierza mało jest tak dojrzałych i doświadczonych piłkarzy, nieobecność Japończyka od razu odbija się na jakości. On daje zespołowi spokój i pewność w grze. Myślę, że jego powrót da Lechii nowy impuls - podkreśla Mielcarski.

Matsui wyleczył już kontuzję i będzie do dyspozycji Michała Probierza podczas sobotniego meczu z Lechem Poznań (PGE Arena, godz. 20.30, relacja na trojmiasto.sport.pl).

- To może być dla Lechii kluczowy mecz rundy jesiennej, w wypadku zwycięstwa, dać jej energię na kolejne tygodnie. Przy zachowaniu wszelkich proporcji, spotkanie to może mieć podobne znaczenie jak wspomniane starcie z Barceloną i znów napędzić Lechię - podsumowuje ekspert Canal+.

Ile goli padnie w meczu Lechia - Lech? Podyskutuj na Facebooku trojmiasto.sport.pl! »


Więcej o: