Sport.pl

"Jazda po tabeli". To nie tylko przypadek Lechii Gdańsk

Do meczu z Piastem Gliwice piłkarze Lechii Gdańsk przystąpią z pozycji w drugiej połówce tabeli. A jeszcze nie tak dawno biało-zieloni byli na jej szczycie. Jednak taka "jazda po tabeli" to nie tylko przypadłość gdańskiej drużyny. Na podobnym rollercoasterze siedzą również inne zespoły ekstraklasy.
LECHIA EXTRA - ZAMÓW NEWSLETTER O DRUŻYNIE Z PGE ARENY

Od początku sezonu gdańszczanie konsekwentnie utrzymywali swoją pozycję w górnej ósemce ekstraklasy. Sytuacja uległa zmianie po rozpoczęciu 13. serii spotkań. Czwartkowy remis Ruchu Chorzów z Podbeskidziem Bielsko-Biała sprawił, że chorzowianie przeskoczyli Lechię w tabeli, spychając biało-zielonych do dolnej połówki. Sytuacja może oczywiście ulec zmianie po sobotnim meczu Lechii w Gliwicach (początek o godz. 18, relacja na trojmiasto.sport.pl), niemniej jednak fakt spadnięcia Lechii "pod kreskę" godny jest odnotowania.

Wszystko z powodu wprowadzonej w sezonie 2013/2014 modyfikacji regulaminu rozgrywek. Po sezonie zespoły z miejsc 1.-8. walczyć będą między sobą o tytuł mistrzowski, zaś te z miejsc 9.-16. wyłonią między sobą dwóch spadkowiczów. Dlatego też znalezienie się w tej pierwszej grupie jest nie tylko dla Lechii na wagę złota.

A jeszcze nie tak dawno gdańszczanie zupełnie nie musieli zaprzątać sobie głowy tym, co dzieje się na newralgicznych lokatach w okolicach ósmego miejsca. W czwartej, piątej i szóstej kolejce lechiści byli na podium ekstraklasy, a po piątej byli nawet jej liderem (dzięki wyjazdowemu zwycięstwu z Legią Warszawa 24 sierpnia). Od tamtego czasu biało-zieloni w lidze nie wygrali jednak ani jednego meczu, stąd nie może dziwić ich gwałtowny zjazd w dół tabeli.

Falowanie w górę i w dół po tabeli ekstraklasy to nie tylko domena Lechii. W obecnym sezonie w miarę stabilną formę prezentuje jedynie Legia, która nie spadła poniżej trzeciego miejsca, a także Górnik Zabrze (od trzeciej kolejki nie schodzi z podium). W przypadku pozostałych drużyn te wahania są dużo większe.

Podobnego zjazdu co Lechia doświadczył w tym sezonie Piast, który na początku sezonu był w świetnej formie i po trzech kolejkach był na trzecim miejscu. Później, podobnie jak w przypadku gdańszczan, Piast konsekwentnie szedł w dół po stopniach tabeli, a po dotkliwej porażce 1:4 z Legią wylądował aż na 11. miejscu. Bolesny upadek zaliczyło również Podbeskidzie, które po pierwszej kolejce było na wysokim piątym miejscu. Kiepskie wyniki osiągane przez bielszczan w kolejnych spotkaniach zaprowadziły ich jednak aż na samo dno tabeli, a trenera Czesława Michniewicza kosztowały utratę stanowiska.

W górę i dół tabeli podróżuje Widzew Łódź. Łodzianie po inauguracyjnej kolejce byli na ostatnim miejscu w tabeli (po bolesnym 1:5 z Legią), ale już w trzeciej wdrapali się na piąte miejsce. Pobyt Widzewa w górnej połowie tabeli był jednak krótki, bo już po piątej serii gier łodzianie znów byli pod kreską, co więcej - nawet poza pierwszą dziesiątką.

Zupełnie inaczej wygląda ostatnia tendencja Lecha Poznań i Cracovii. "Kolejorz" w kolejce, po której Lechia przodowała tabeli, był dopiero na 11. miejscu. Od tego momentu zaczął się jego marsz w górę tabeli i obecnie poznaniacy zawędrowali na piątą lokatę. Jeszcze większy postęp stał się udziałem podopiecznych Wojciecha Stawowego. Beniaminek potrzebował trochę czasu, by odnaleźć się w ekstraklasowej rzeczywistości, ale z biegiem czasu okrzepł i sukcesywnie wspina się po szczeblach tabeli. Cracovia ligę zaczęła od 13. miejsca i przez większość czasu była pod kreską. Jednak dzięki swoim przyzwoitym wynikom i zadyszce innych drużyn (w tym Lechii) po ostatniej kolejce awansowała aż na szóste miejsce.

Lechia po meczu z Piastem wróci do pierwszej ósemki? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Czy Lechia zakończy rundę jesienną w pierwszej ósmece ekstraklasy?
Więcej o: