Grzelczak dał show, ale Lechia przegrała ze Śląskiem. Fatalne błędy w defensywie

Lechia - Śląsk 1:2. Z lewej Paweł Dawidowicz

Lechia - Śląsk 1:2. Z lewej Paweł Dawidowicz (Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta)

Piłkarze Lechii Gdańska po pięknym golu Piotra Grzelczaka prowadzili w meczu ze Śląskiem Wrocław, ale dwa proste błędy w defensywie sprawiły, że całe spotkanie przegrali 1:2


Przed meczem najwięcej emocji wzbudzała osoba nowego selekcjonera reprezentacji Polski Adama Nawałki, który zawodników Lechii i Śląska postanowił obejrzeć na żywo z trybun PGE Areny. Kogo obserwował? Kandydatur jest kilka - z Lechii Sebastian Madera i ewentualnie Paweł Dawidowicz, ze Śląska utrzymujący równą formę w tym sezonie Tomasz Hołota, Adam Kokoszka czy Przemysław Kaźmierczak.

Tuż przed spotkaniem nie popisali się kibice Lechii i Śląska. Stadionowy spiker Marcin Gałek poprosił o minutę ciszy ku upamiętnieniu zmarłego kilka dni temu pierwszego premiera III RP Tadeusza Mazowieckiego (niedziela była z tego powodu dniem żałoby narodowej), a także zmarłej w niedzielę legendy polskiej piłki Gerarda Cieślika oraz ludzi związanych z Lechią, którzy odeszli w tym roku. Jednak dla kibiców Lechii i Śląska, ze względu na wieloletnią przyjaźń zajmujących podczas meczu ten sam sektor, nie miało to większego znaczenia. Dla nich najważniejsze było wyrażenie dezaprobaty wobec osoby premiera Mazowieckiego, która została ujęta w dwóch głośno wykrzyczanych hasłach: "Precz z komuną" oraz "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Bez komentarza.

A sam mecz? W pierwszej połowie, również ze względu na trudne warunki atmosferyczne (oberwanie chmury), niezbyt ciekawy. Piłkarze obu zespołów mieli spore kłopoty ze skleceniem sensownej akcji, nieco częściej udawało się to lechistom. Bardzo aktywny był szczególnie Grzelczak, który tym razem zagrał jako najbardziej wysunięty napastnik. I wszędzie było go pełno. A to zdecydował się na zaskakujący strzał z woleja z ponad 20 m (tuż nad poprzeczką), a to próbował wślizgiem sfinalizować ładne dośrodkowanie Deleu, a to szarżował skrzydłem. Jednak najlepsze zagranie pierwszej połowy wykonał w 45. minucie, kiedy popisał się świetnym prostopadłym podaniem do Przemysława Frankowskiego. "Franek", który kilka dni wcześniej był bohaterem meczu z Zagłębiem Lubin (gol i asysta), tym razem w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Mariana Kelemena. Za chwilę bramkarz Śląska w ładnym stylu obronił również dobitkę Deleu. A co do Grzelczaka to prawdziwe grzmoty w jego wykonaniu miały dopiero nadejść...

Swoje szanse miał też Śląsk i tu również w roli głównej wystąpił środkowy napastnik. Marco Paixao dwukrotnie wykorzystał gapiostwo Christophera Oualembo. Najpierw łatwo uciekł mu skrzydłem i ładnie uderzył z okolic linii pola karnego - tuż obok bramki. Z kolei w 27. minucie najlepszy strzelec ekstraklasy bez problemu wygrał z Kongijczykiem pojedynek główkowy, ale jego strzał zatrzymał się na słupku.

O wiele ciekawiej było na boisku po przerwie. Zadbał o to oczywiście Grzelczak. W 55. min Lechia przeprowadziła akcję marzenie. Z prawej strony z chirurgiczną precyzją dośrodkował Daisuke Matsui (w poprzednim meczu z Zagłębiem Lubin jednak nie dostał żółtej kartki i mógł zagrać ze Śląskiem), a Grzelczak popisał się fenomenalnym strzałem z woleja. Jego torpeda wylądowała w samym okienku bramki Kelemena. Fantastyczny gol!

Śląsk odpowiedział już po kilku minutach dzięki współpracy dwóch środkowych obrońców. Asystę - przedłużając głową dośrodkowanie z rzutu rożnego Mateusza Cetnarskiego - zaliczył Rafał Grodzicki, a akcję zakończył strzałem z najbliższej odległości Kokoszka.

Od tego momentu mecz stał się dużo bardziej otwarty, oba zespoły dążyły do zwycięstwa. Czuć było w powietrzu, że spotkanie nie skończy się remisem 1:1. Los na loterii wyciągnęli goście, którzy w 81. min wykorzystali kolejny błąd gdańskiej defensywy przy rzucie rożnym. Dośrodkowywał Cetnarski, spóźnił się Patryk Tuszyński, wyrok pewnym strzałem głową wykonał Grodzicki.

Dlaczego Lechia znów przegrała mecz, w którym prowadziła? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Zobacz także
  • Biało-zielona lista przebojów, notowanie drugie. Piłkarze Lechii Gdańsk wciąż w rytmie
  • Rosa Kato, żona nowego zawodnika Lechii Daisuke Matsui, to bardzo popularna w Japonii aktorka i modelka Żona piłkarza Lechii Gdańsk Daisuke Matsui to znana japońska aktorka i modelka. Jest piękna! [GALERIA ZDJĘĆ]
  • Mateusz Bąk nie jest pierwszy. Kto jeszcze decydował się na powrót do Lechii Gdańsk?
Komentarze (5)
Grzelczak dał show, ale Lechia przegrała ze Śląskiem. Fatalne błędy w defensywie
Zaloguj się
  • bbr1989

    Oceniono 6 razy 2

    Bramka marzenie, zresztą nie jego pierwsza i pewnie nie ostatnia. Brawo!

    futbolowewiesci.blox.pl
    facebook.com/Futbolowewiesci1

  • piotr.rogala

    Oceniono 8 razy -4

    można to powtarzać do znudzenia, ale najwyraźniej nikt z otoczenia polskich klubów tego nie pojmie: dopóki na trybunach będą przewodzić elementy takie jakie te w Gdańsku, to na polskich stadionach frekwencja będzie oscylować wokół tej z ostatniego meczu śląska z podbeskidziem, dążąc zresztą powoli do zera.

  • drugi-skrajniak

    Oceniono 19 razy -5

    cyt.: "(...) W pierwszej połowie, również ze względu na trudne warunki atmosferyczne (oberwanie chmury), niezbyt ciekawy.(...)".

    Jak rozumiem Pan Redaktor zaślepiony nienawiścią do antykomunistycznie nastawionych kibiców nie dostrzegł meczu?

    Co za farmazon - bramki nie padły to nudna połowa? Stronniczo wspomnę sytuacje Paixao.
    No nie ale bzdet. "niezbyt ciekawa połowa"... No ja pierdykam co za bzdura - uśmiałem się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 30 60 45:25 17 9 4
2 Legia Warszawa 30 60 48:31 18 6 6
3 Piast Gliwice 30 53 47:31 15 8 7
4 Cracovia Kraków 30 48 39:34 14 6 10
5 Zagłębie Lubin 30 47 48:38 14 5 11
6 Jagiellonia Białystok 30 47 45:41 13 8 9
7 Pogoń Szczecin 30 43 44:42 12 7 11
8 Lech Poznań 30 43 41:40 13 4 13
9 Wisła Kraków 30 42 55:48 12 6 12
10 Korona Kielce 30 40 35:44 10 10 10
11 Miedź Legnica 30 32 30:52 8 8 14
12 Górnik Zabrze 30 31 36:49 7 10 13
13 Śląsk Wrocław 30 31 35:37 8 7 15
14 Wisła Płock 30 30 40:49 7 9 14
15 Arka Gdynia 30 29 39:44 6 11 13
16 Zagłębie Sosnowiec 30 24 41:63 6 6 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa