Zostać w Lechii czy wyjechać do Dortmundu? Co powinien wybrać Paweł Dawidowicz?

Paweł Dawidowicz

Paweł Dawidowicz (fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta)

18-letni pomocnik Lechii Gdańsk Paweł Dawidowicz znalazł się w orbicie zainteresowań jednego z najlepszych klubów w Europie - Borussii Dortmund. Czy Dawidowicz powinien jak najszybciej zdecydować się na transfer do zespołu wicemistrza Niemiec, czy dać sobie czas i pograć jeszcze w polskiej ekstraklasie? Trojmiasto.sport.pl wylicza "za" i "przeciw" w sprawie odejścia pomocnika Lechii do Dortmundu.


Dawidowicz był wnikliwie obserwowany przez skautów Borussii w ostatnich miesiącach, a na meczu biało-zielonych ze Śląskiem Wrocław pojawił się nawet dyrektor sportowy BVB Michael Zorc. Zainteresowany 18-latkiem z Lechii jest również trener Juergenn Klopp, który widzi w Dawidowiczu następcę Sebastiana Kehla.

Czy Dawidowicz powinien wykonać skok na tak głęboką wodę i po zakończeniu sezonu 2013/2014 zmienić polską ekstraklasę na Bundesligę?

ZA

Przejście do Borussii otwiera przed Dawidowiczem zupełnie inne perspektywy na rozwój kariery niż te, jakie 18-latek ma, grając w Lechii. Dawidowicz trafiłby do jednego z najlepszych obecnie zespołów w Europie i dostałby się pod skrzydła jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci trenerskich. Klopp potrafi kształtować zawodników tak, że wznoszą się oni ponad swój dotychczasowy poziom, zarówno pod względem umiejętności, jak i przygotowania mentalnego. Borussia to drużyna nastawiona absolutnie na sukces i jest świetnym miejscem na to, by talent Dawidowicza został odpowiednio oszlifowany.

Po drugie, Dawidowicz w Borussii nie czułby się wyobcowany i pozostawiony samemu sobie. W drużynie z Dortmundu łatwiej byłoby mu wejść do drużyny i odnaleźć się w szatni, gdyż miałby do pomocy dwóch kolegów - Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka (odejście Roberta Lewandowskiego jest już przesądzone). Na taki komfort nie mogli liczyć inni piłkarze, którzy w młodym wieku zdecydowali się na wyjazd za granicę i sobie nie poradzili.

Nie da się ukryć, że Dawidowicz skorzystałby także finansowo. Podpisanie kontraktu z wicemistrzem Niemiec i finalistą Ligi Mistrzów oznaczałoby dla pomocnika Lechii znaczący wzrost wynagrodzenia mocno ponad to, co zawodnik obecnie dostaje w Lechii. W dodatku Borussia to klub stabilny finansowo, więc wypłacana w euro solidna pensja wpływająca regularnie na konto to dla Dawidowicza mocna podstawa do tego, by zapewnić sobie komfortowe życie w przyszłości.

PRZECIW

Trzeba sobie powiedzieć szczerze. Szanse Dawidowicza na grę w pierwszym składzie Borussii są bardzo niewielkie. I to nawet, gdyby w drużynie nie było już Kehla. Realna perspektywa dla 18-latka to możliwość uczestniczenia w treningach i raczej siedzenie na ławce. W ten sposób Dawidowicz swojej kariery nie posunie za bardzo do przodu, a nawet ją cofnie. Wystarczy spojrzeć na przykład Rafała Wolskiego, który zawojował ekstraklasę w barwach Legii Warszawa, a w Fiorentinie ma problemy ze znalezieniem miejsca w kadrze meczowej. Dawidowicz może podzielić zatem los innych piłkarzy, którzy chcąc regularnie grać, decydowali się na przejście do mniej renomowanych klubów lub nawet niższych lig. A stamtąd powrót na piłkarskie salony jest już bardzo trudny.

Istnieje ryzyko, że perspektywa przejścia do tak znakomitej drużyny może Dawidowiczowi lekko "namieszać" w głowie. Choć 18-latek wydaje się piłkarzem, który twardo stąpa po ziemi, to jednak ryzyko "sodówki" zawsze jest. O tym przekonał się chociażby były bramkarz Lechii Wojciech Pawłowski, który po transferze do Udinese stał się bardziej znany ze swoich medialnych popisów czy ze spektakularnej rezygnacji z występów w młodzieżowej reprezentacji Polski niż ze swoich występów na boisku.

Po trzecie zaś, wątpliwości może budzić to, czy Dawidowicz nie wyjeżdżałby do Dortmundu za wcześnie. Błaszczykowski do Borussii przechodził z tytułem mistrza Polski, podobnie Piszczek, który po drodze do BVB zaliczył jeszcze trzy sezony w Hertcie Berlin. Lewandowski zaś przed transferem do Bundesligi mógł się poszczycić wywalczeniem Pucharu Polski, mistrzostwa Polski, a także koroną króla strzelców. Cała trójka było już uformowana piłkarsko i miała możliwość gry w europejskich pucharach. Dawidowicz dopiero zaczyna swoją przygodę z ekstraklasą i przed nim jeszcze wiele nauki. Bez koniecznego przy zagranicznych transferach doświadczenia podbój Bundesligi może się piłkarzowi Lechii nie udać.

Dawidowicz powinien przejść do Borussii czy zostać w Lechii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Czy Dawidowicz powinien przejść po sezonie do Borussii?
Komentarze (3)
Zostać w Lechii czy wyjechać do Dortmundu? Co powinien wybrać Paweł Dawidowicz?
Zaloguj się
  • cezar85

    Oceniono 8 razy 2

    dobrze napisane panie Marciński

    rzadko spotykane na gazecie

  • k1985

    Oceniono 3 razy -3

    Za przejściem przemawia potrzeba zarobku dla BVB. Jeśli Pawcio nie przejdzie to BVB nie zarobi ewentualnie oczywiście. Którzy wychowankowie BVB w niej grają? Po co kupują z południa i wschodu jeśli mają taką super szkółkę? To zwykła walka o zarobek. O budżet klubu na pensje....

  • pato17

    Oceniono 11 razy -7

    Hahahhaha tekst gazety.pl zawsze najlepszy.Redaktorku kubeł zimnej wody na głowe! Ten Dawidowicz do żadnej Borussi nie odejdzie bo po prostu go tam nie chcą ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 15 31 25-15 9 4 2
2 Jagiellonia Białystok 15 28 26-18 8 4 3
3 Legia Warszawa 15 26 25-18 7 5 3
4 Wisła Kraków 15 25 28-19 7 4 4
5 Piast Gliwice 15 25 21-18 7 4 4
6 Korona Kielce 15 25 18-15 7 4 4
7 Pogoń Szczecin 15 22 22-18 6 4 5
8 Lech Poznań 15 21 21-21 6 3 6
9 Arka Gdynia 15 20 21-17 5 5 5
10 Wisła Płock 15 18 23-24 4 6 5
11 Zagłębie Lubin 15 17 22-26 5 2 8
12 Śląsk Wrocław 15 16 24-22 4 4 7
13 Cracovia Kraków 15 14 11-18 3 5 7
14 Górnik Zabrze 15 13 15-25 2 7 6
15 Miedź Legnica 15 13 16-32 3 4 8
16 Zagłębie Sosnowiec 15 11 21-33 2 5 8

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa