Sport.pl

Klub niewykorzystanych szans, czyli cztery lata Kuchara w Lechii [PODSUMOWANIE]

Gdy ponad cztery lata temu Andrzej Kuchar przejmował Lechię, zamierzał zbudować czołowy zespół ekstraklasy, który przyciągnie tłumy na PGE Arenę. Zamiast tego jest przeciętność, zaciskanie pasa i puste trybuny. A sam Kuchar przygotowuje się do ucieczki z Gdańska.
- Teraźniejszość jest ważna, ale liczy się przyszłość. Chcemy, żeby apogeum nastąpiło w sezonie 2012/13, kiedy budżet klubu ma wynosić ok. 60-70 mln zł, a najlepsi piłkarze zarabiać będą 700 tys. euro za sezon. Takie są nasze założenia, gdyż chcemy stworzyć wielki klub - te słowa Andrzeja Kuchara wypowiedziane w czerwcu 2009 roku do dziś dźwięczą w uszach kibiców Lechii. Kibiców coraz bardziej rozczarowanych, a nawet wściekłych na poczynania wrocławskiego biznesmena.

Kuchar, a właściwie Wrocławskie Centrum Finansowe, pakiet większościowy Spółki Lechia SA nabył za 1 mln złotych oraz za obietnicę spłaty długów OSP Lechia w kwocie ok. 5 mln zł. Miał również zapewnić, co oczywiste, finansowanie klubu. Tymczasem to Lechia sama spłacała długi OSP z własnych środków i pożyczek, natomiast klubu jest finansowany w oparciu o własnych sponsorów (głównym jest Grupa Lotos, z "przyprowadzeniem" której Kuchar nie miał nic wspólnego).

W statucie spółki Lechii SA był też zapis zobowiązujący Akcjonariusza Większościowego do zapewnienia Spółce wpływów z tytułu sprzedaży praw reklamowych i marketingowych w kwocie 5 mln zł rocznie (powyższa kwota nie obejmowała przychodów od zleceniodawców i sponsorów). Zapis ten został wykreślony ze statutu spółki na prośbę Kuchara, ponieważ według jego zapewnień uniemożliwiał podpisanie lukratywnego kontraktu ze spółką Sportfive. Kuchar złożył publicznie obietnicę, że w przypadku fiaska współpracy ze Sportfive zapis ten przywróci do statutu spółki. Kiedy to nastąpiło, zapis nie został przywrócony. Wniosek o jego przywróceniu został odrzucony głosami Akcjonariusza Większościowego, czyli... Kuchara.

Warto zaznaczyć, że Wrocławskie Centrum Finansowe nie rozliczyło się z zobowiązań, które wynikają z zapisu statutowego kiedy jeszcze on obowiązywał - tzn. za okres 9 miesięcy, co stanowi kwotę ok. 3,6 mln złotych. Biorąc pod uwagę fakt, że nie wywiązał się również z obietnicy spłaty długu (ok. 5 mln zł), Kuchar nie rozliczył się z Lechią na sumę niemal 9 mln zł.

Mało tego właściciel Lechii, zamiast inwestorem, stał się pożyczkodawcą. W tej chwili dług klubu wobec niego to ponad 11 mln zł (plus odsetki). Trzeba go uregulować do końca bieżącego roku. Kuchar chciałby zamienić dług na kolejne akcje (w tej chwili WCF ma 71,3 proc.), żeby jeszcze przed ucieczką z Gdańska, móc dokonać zmian w statucie.

Przez ponad cztery lata rządów Kuchara - pełne dziwnych działań, zakulisowych gierek, podchodów, plotek o chęci sprzedaży swoich akcji - klub nie posunął się nawet kroczek do przodu. Impuls, jakim miały być przenosiny na PGE Arenę, został zaprzepaszczony, gdyż Lechia nie poradziła sobie z zarządzaniem stadionem i od 2012 roku jego operatorem zostało miasto. Na mecze przychodzi - jak na gabaryty obiektu - garstka kibiców. W sezonie 2012/13, który miał być wspomnianym przez Kuchara apogeum, średnia frekwencja na PGE Arenie wyniosła skromne 13 tys. Budżet klubu też od kilku lat utrzymuje się na podobnym poziomie - około 25 mln zł. O 60-70 mln zł nie ma nawet mowy, przeciwnie, ostatnie kilkanaście miesięcy to klasyczne zaciskanie pasa.

Władze klubu szczycą się co prawda trzecim miejscem w rankingu finansowym (za Legią i Lechem), co z tego, skoro zupełnie nie idzie to w parze z wynikiem sportowym. Od momentu powrotu do ekstraklasy (sezon 2008/09) Lechia zajmowała kolejno 11., 8., 8., 13. i znów 8. miejsce. Klasyczny średniak z przechyłem w kierunku strefy spadkowej. A niezły wynik finansowy udało się uzyskać głównie dzięki przeprowadzonemu na niespotykaną skalę wietrzeniu szatni (w ciągu 1,5 roku wielka miotła "sprzątnęła" z zespołu aż 24 zawodników). Następca Kuchara, ktokolwiek nim zostanie, będzie musiał wprowadzić dużo bardziej agresywną politykę finansową. W przeciwnym razie Lechia dalej stać będzie w miejscu.



Więcej o:
Komentarze (1)
Klub niewykorzystanych szans, czyli cztery lata Kuchara w Lechii [PODSUMOWANIE]
Zaloguj się
  • 1aniolg

    Oceniono 24 razy 16

    za to że wrobiłeś cwaniaku jebany tylu naiwniaków i dalej kręcisz mam nadzieję, że w twoim zasranym życiu spotka cie coś przykrego, kuchar spie...j szumowino razem z swoją suką

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX