Dawidowicz dostanie od Lechii podwyżkę. Zarabiał trzy tysiące

Utalentowany pomocnik jest czołową postacią biało-zielonych. Do tej pory Paweł Dawidowicz zarabiał stosunkowo niewiele, ale teraz dostanie od klubu podwyżkę. Jego zarobki wzrosną od 1 stycznia 2014 roku.
Dawidowicz w ekstraklasie zadebiutował w poprzednim sezonie. W tym należy do wyróżniających się piłkarzy gdańskiej drużyny. Jest absolutnym pewniakiem do składu. W trwających właśnie rozgrywkach ekstraklasy rozegrał 16 na 17 możliwych meczów (w jednym pauzował ze względu na żółte kartki). Za każdym razem wychodził w podstawowym składzie.

W maju utalentowany pomocnik podpisał z Lechią nowy, trzyletni kontrakt. Ostatnio 18-latek znalazł się na liście życzeń Borussii Dortmund (więcej tutaj). Skauci drużyny z Dortmundu obserwowali Dawidowicza na kilka spotkaniach Lechii oraz w młodzieżowej reprezentacji Polski. Temat był na tyle poważny, że podczas meczu ze Śląskiem Wrocław na trybunach PGE Areny pojawili się dyrektor sportowy Michael Zorc oraz zaufany asystent Juergena Kloppa Zeljko Buvac. O zainteresowaniu BVB pomocnikiem gdańskiej drużyny poinformowały nawet niemieckie media.

W styczniu młody piłkarz Lechii dostanie od gdańskiego klubu podwyżkę.

- Gdy konstruowaliśmy wspomnianą trzyletnią umowę, Paweł nie był podstawowym graczem. Stąd młodzieżowa, rzekłbym, wartość tego kontraktu. Piłkarz wiedział jednak, że jeżeli jego sytuacja w zespole ulegnie zmianie, to również możliwe będzie podpisanie stosownego aneksu o podwyżce. Teraz jest podstawowym zawodnikiem Lechii i od 1 stycznia będzie zarabiał więcej pieniędzy. Taka jest wola klubu, a zarazem podtrzymanie obietnicy z naszej strony - mówi prezes Lechii Bartosz Sarnowski w rozmowie ze sport.fakt.pl.

Dotychczas z klubowej kasy Dawidowicz inkasował trzy tysiące złotych miesięcznie.

- Szczerze mówiąc, to o pieniądzach za wiele nie myślę. Słyszałem coś o możliwości podwyżki, niemniej bardziej zajmują mnie nasze ostatnie wyniki. Musimy wygrywać więcej meczów, zwłaszcza takie jak z Ruchem - mówi sam zainteresowany.

Dawidowicz zasłużył na podwyżkę w Lechii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »