Paweł Dawidowicz może zostać powołany do reprezentacji Polski U-21

18-letni piłkarz Lechii Gdańsk Paweł Dawidowicz od kilku miesięcy znajduje się w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji Polski do lat 21 Marcina Dorny i ma szanse na dobre się w niej zadomowić. Do tej pory grał tylko w kadrze do lat 19.


Dawidowicz, jedno z objawień tego sezonu w ekstraklasie, teoretycznie może cały czas grać w kadrze U-19 (niedawno przejął ją Rafał Janas), ale bliżej mu do zespołu o dwa lata starszego, który walczy o awans do mistrzostw Europy, a w dalszej perspektywie start w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro 2016.

O tym, że Dawidowicz powinien być wypróbowany przez trenera Dornę, kilka tygodni temu mówił w rozmowie z trojmiasto.sport.pl były reprezentant Polski Grzegorz Mielcarski.

- Uważam, że Paweł spokojnie poradziłby sobie w reprezentacji Polski do lat 21. W ogóle w zespole Marcina Dorny zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja o miejsce w środku pola i Dawidowicz, mimo że jest trzy lata młodszy od większości kolegów, nie jest w niej bez szans. Zresztą Dawidowicz, kiedy trochę zmężnieje, okrzepnie fizycznie, za 2-3 lata może stać się piłkarzem naprawdę wysokiej klasy - podkreślał Mielcarski.

Kadra U-21 jest o krok od awansu do kolejnej fazy eliminacji do mistrzostw Europy, w tej chwili zajmuje 1. miejsce w tabeli grupy 7. Decydujący mecz rozegra na wyjeździe z Grecją we wrześniu przyszłego roku. Do meczu zostało co prawda bardzo dużo czasu, ale wiadomo, że z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagrają w nim dwaj kluczowi zawodnicy środka pola: Dominik Furman oraz Piotr Zieliński. Tu otwiera się szansa dla Dawidowicza, który jest w ostatnim czasie bacznie obserwowany przez Borussię Dortmund.

- Dobrze znam tego piłkarza i na pewno biorę go pod uwagę przy powołaniach - mówi trener Dorna w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Zresztą w obecnej drużynie grali już jego rówieśnicy, Mariusz Stępiński czy Karol Linetty. Z rocznikiem 1995 zdobyliśmy medal mistrzostw Europy U-17. Dawidowicz był w dwudziestoosobowej ekipie przygotowującej się do turnieju, ale ostatecznie nie pojechał na finały. Potem zrobił niesamowity postęp, regularnie gra w ekstraklasie. Bardzo to doceniam - zaznacza selekcjoner kadry U-21.

Przypomnijmy, że Dawidowicz zagrał w tym sezonie w 16 meczach ligowych Lechii (zawsze w pierwszym składzie) i zazwyczaj był wyróżniającym się zawodnikiem. Docenił to zarząd klubu, który od stycznia postanowił podwyższyć pensję piłkarza. Do tej pory zarabiał on zaledwie 3 tys. zł miesięcznie.

Czy Dawidowicz dałby radę w kadrze U-21? Podyskutuj na Facebooku trojmiasto.sport.pl! »